wiem wiem... efekt jo-jo i te sprawy.
na początku ważyłam 79 kg, przy wzroście 169 cm, ale po 12 miesiącach braku obżarstwa, schudłam i ważyłam 56 kg. to było cudowne, nosiłam rozmiary 38 albo S i M, czułam się i wyglądałam wspaniale, nosiłam bikini! niestety, coś we mnie pękło... znów wróciłam do "stylu obżartucha" i z powrotem utyłam 14 kg, czyli waga 70 kg. boję się, że będę tyć dalej, choć opamiętałam się i na nowo kontroluję moje odżywianie. nie ważyłam się jednak od kilku miesięcy, bo nie umiem uwierzyć, że znów uda mi się schudnąć. widzę wszystko w ciemnych barwach, nie wiem jak się zmotywować. jest mi ciężko...