-
Krzycze :(
3 tygodnie diety, ćwiczenia, smarowanie sie róznościami i zero kg w dół. Po świętach zapewne jeszcze więcej. Staralam się, a teraz siedze zapuchnieta i ciezka. I jak tu się mobilizowac jak nic nie widac. Stosowałam diete okoł 1200 kcal, chodzilam na basen i w zasadzie dobrze sie czułam a teraz znowu do dupy. Pieprze to wszystko....
Znacie jakies metody aby nie zaprzestawac...co ja mam robic?! Zmniejszyc jeszcze ilosc kcal, biegac, wymiotować? Ta cała otoczka wokół odchudzania bardzo mi sie podobała, miałam sie w koncu czym zajac po pracy. Cwiczenia sprawiały mi przyjemnosc itd. A teraz te dwa dni mnie tak rozbiły i czuje sie jakby przybyło mi z dwiescie kg, popusciłam sobie fakt, chociaz starałam sie uwazać. Wszystko jadłam bez chleba...a zreszta nie ma sie co tłumaczyc...
Ide dzis na basen i saune moze mi sie poprawi ( a może to zwykła chandra??)
Pozdrawiam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki