doskonale Cie rozumiem... ja do tej pory nie moge zabraz sie za cwiczenia. po 12-14 godzinachw pracy, wracam do domu, musze cos ogarnac, zrobic obiad i nie wiem kiedy robi sie 23-24, a rano trzeba wstac... wiec caly czas sobie obiecuje, ze w nowym roku, to juz wygospodaruje troche czasu dla siebie