Mrówek mi też opadła bo się nie spodziewałam aż takiego spadku , mierzyłam się wtedy trzy razy bo nie mogłam uwierzyć że mam taki wielki brzuch a dzisiaj z 5 razy bo nie mogłam uwierzyć że aż tyle zleciało (no ale pierwszy pomiar był po świateczno sylwestrowym obżarswie wiec wiadomo )

Ja dzisiaj melduje 5,42 km biegu , tempo 6:56 /km, 405 kal ) + 10 min HH