Ale się rozpisałyście dziewczyny. Ja piszę z pracy, więc jak znajdę wolną chwilę.
A oto moje dossier: 30 lat, 173 cm, waga jak widać. Na stanie mam męża i dwójkę dzieci: syna - majowego "komunistę" i 3,5 letnią córę. Z utrzymaniem diety mam kłopot bo tylko ja mam nadwagę, dzieci wyglądają wręcz na niedokarmione. Więc teraz robię jedzonko dla siebie i dla reszty co jest nieco kłopotliwe jak się wraca do domu o 17. Ja właściwie zawsze chciałam być szczupła ale nie aż tak by coś w tym kierunku robić. Na dobrą sprawę moja waga przeszkadza mi tylko jak chcę kupić jakiś fajny ciuch. Ale ostatnio zauważyłam, że niektórzy ludzie traktują mnie z góry albo z takim nastawieniem, że gruby to leniwy, niezaradny i wogóle taki jakiś niedorobiony. Nie pozwolę by ktoś mnie traktował jak kogoś gorszego tylko dlatego, że więcej ważę. Więc będę szczupła. Nie mam jakiejś wielkiej motywacji typu ślub ale mam nadzieję, że mi się uda.