Nie łam się, kochana, nie łam.
Teraz zaciśnij zęby, napij się czerwonej herbatki i po prostu już nie jedz, jeśli nagrzeszyłaś, a od jutra ciągniemy dalej ten wózek Zobaczysz, dasz radę! Mi też jest ciężko, ale się staram... Trochę dziś było nieprzepisowo, ale chyba nie bardzo źle
Znalazłam nowe świetne ćwiczenie na tyłek i uda:
klękasz, siadasz na piętach i podnosisz się do klęku wyprostowanego, ale tak na "robaczka" jak ja to nazywam to znaczy najpierw biodra i ciągniemy tymi biodrami resztę do góry Jeśli wykonuje się prawidłowo, to naprawdę czuć uda i pośladki (moją zmorę :P)
No, Asinka, nie martw się już :*