-
Muszę się przyznać, że ostatnio trochę sobie pofolgowałam. :oops: I bardzo źle się z tym czuję. W piątek i sobotę callana nie było.Miałam tyle zajęć, że nie wyrabiałam się na zarętach a wieczorem już nie miałam siły.Dlatego dziś zrobiłam program godzinny i już psychicznie mi lepiej.Ale jest jeszcze jedna rzecz, której się obawiałam po wakacjach.Widzę, że już troszkę przytyłam.Czuję to po sobie.Na wakacjach chofdzę dużo na spacery a w roku szkolnym bardzo rzadko.Poza tym coraz częściej pozwalam sobie na małe co nieco (słodkości) i to często ok. 21.00.Wkurzam się, bo jeszcze trochę i moje efekty znikną, a tego nie chcę.Tym bardziej, że ostatnio trochę zaszalałam i wymieniłam z pół garderoby.Także proszę o oficjalne zbesztanie i sprowadzenie na ziemię. Tylko nie wiem czy będzie komu, bo przez cały weekend ani dychu ani słychu.
Czy ktoś jeszcze ćwiczy callana?
-
-
-
No witam po dłuuuuugiej nieobecności :lol:
W końcu ten cholerny remont mam za sobą, a co jeszcze przyjemniejsze mam za sobą wspaniały wyjazd służbowy do Grecji :lol: . Jestem cięższa, bo jedzenie greckie jest przepyszne i nie mogłam się opanować aby wszystkiego nie spróbować. Poza tym wino również mają dobre więc lało się ono obficie.
Ale solennie obiecałam sobie, że od jutrzejszego ranka wracam do moich przyzwyczajeń. Czyli godzina "callanka z ranka" :D Ciekawam jak pójdzie mi powrót do formy :?: :?: :?:
Barbami - widzę, że wytrwała z Ciebie sztuka
Juem - gratuluję wyników
Trzymam kciuki za Marudzką
A gdzie pozostałe callanetowiczki ? Magpru, kama, foch????
-
Witam Cię Seszele!!!!
Nareszcie coś ruszyło w tym martwym wątku.Gratuluje zakończonego remontu, wiem jak to ulga. Tez za miesiąc jadę do Grecji w sprawach służbowych.Mogłabys mi podac swego maila?Mam do Ciebie kilka pytań o Grecję.
-
mam kilka pytań odnośnie callaneticsu :roll:
1. Ile godzin w tygodniu się ćwiczy?
2. Na czym polegają te ćwiczenia?
3. Czy są męczące?
4. Po ilu godzinach ćwiczeń widać efekty?
wiem że ten temat jest cały poświęcony tym ćwiczenią, szukałam odp. na te pytania ale jakoś ich nie znalazłam :roll:
-
Hejka :)
Stanęło na dobrych chęciach i 50 minutowej jeździe na rowerze. Ot co!
Barbami - faktycznie coś tu niemrawo się zrobiło na tym wątku
stanik14 - sprawa wygląda nastęująco: ad1) ćwiczy się min 2 razy w tygodniu po godzinie, ad2) jest to spinanie różnych partii mięśni przy delikatnych ruchach i wielokrotnym powtarzaniu (tyle w skrócie mogę powiedzieć - resztę możesz wyczytać na wizaż.pl - choć do ćwiczeń jej nie polecam), ad3) nie pocisz się jeśli o to chodzi,, ale mięśnie po nich drżą i miewa się zakwasy, ad4) w zależności od "zapuszczenia" ciała, jeśli masz galartkę i nie jesteś w dobrej kondycji to zobaczysz już po 3 godzinach, jeśłi kondycję masz ok i ćwiczysz coś innego to efekty przyjdą później i nie w postaci spadku wagi a modelowania ciała.
-
Witam Drogie Panie :)
Już się kiedyś odzywałam w tym topicu, dziś chciałam powiedzieć, że dołączam do Was ;)
Tzn. dziś pierwsza godzinka zaliczona, choć powtórzeń mniej niż trzeba, ale jakoś szybko się męczyłam... A ćwiczyłam to 4 lata temu całe wakacje i wtedy jakoś lżej było...Ale i ja byłam lżejsza więc pewnie dlatego ;)
Przyznam, że niektóre ćwiczenia są trochę nudne... Ale czego się nie robi dla efektów...
Niestety, nie będę ćwiczyła codziennie, gdyż w tym roku matura i bardzo mi zależy by zdać ją jak najlepiej, a czasem i przez same szkolne zajęcia oraz przez malutkiego braciszka nie mam czasu nawet na pół godzinki ćwiczeń... Więc Callanetics będzie w piątki, soboty i niedziele oraz gdy będzie jakieś gratisowe wolne ;) W pozostałe dni jeśli uda mi się wygospodarować chwilkę, to zrobię ten z filmiku pm...
6 stycznia 100dniówka, trzeba się wziąć do roboty ;)
Mam nadzieję, że razem z Wami będzie łatwiej ;)
-
Welcome back Korcia!
W kupie zawsze raźniej.Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz, a efekty na pewno będą.Nie podjadaj po 19.00, dużo wody i będziesz taka laska, że mucha nie siada.
Ja dzisiaj zaliczyłam program godzinny.Wczoraj nic nie było dlaetgo, że pojechałam z klasa na wycieczkę do Olsztyna.Wyjechałam o 5.30 a wróciłąm o 22.30 więc nawet nie miałam zamiary jeszcze brać się za callana.
-