-
A ja nie mam ochoty na słodkie, 1 raz od paru miechów...
-
NewYork - mi się w sumie też nie chciało, ale mam takie skrzywienie [lecze sie z tego], że muszę coś zjeść złego bo inaczej wariuje.. ;<
-
Dziś:
Aktywność: wagary (25km rowerem)
Zjedzone:
11.00:
- kanapka z jajkiem, sałatą, rzodkiewką,
- 2 kanapki z marmoladą
(luby miał polewkę, że tak łączę smaki
)
16.00:
- garść "kamyczków"
18.30:
- lody algida z wkrojonym bananem
,
- bułka z serem i sałatą
19.30:
- garść orzeszków,
- banan,
- parę makaroników...Tj po prostu kluchów złapałam 
kcal: 1400
-
no i najs
-
Snuffie-rebeliantka
Jak piszesz, co jesz, aż mnie ochota bierze na to wszystko
-
-
Dzisiaj:
7.00:
- jogurt jagodowy
szkoła:
- 2 banany
15.00:
- paczka zbożowych ciasteczek lu
17.00:
- taki grubaśny paluszek (jak te zwykłe, tylko ten był jak 4 zwykłe) sezamowy
i o 18.00 z domu wybywam, także pewnie już nie zjem z braku czasu...
Kcal mało, ale wychlam se piffko 
Luby jedzie, burdel w pokoju, włosy tłuste, aaaa!!!!
Acha, pamiętacie, jak jakieś...2 m-ce temu matyla mi kupiła za małe spodenki, co to się zapiąć nie mogłam?
Dziś się zapięlam 
Co prawda, czuję się w nich, jak szynka w siatce, no ale
-
Brawo! Tak dalej to beda idealejszyn :P
-
no ale zapięłaś
jeszcze trochę i będziesz sie czuć w nich znakomicie
-
Siedzę i się zastanawiam... Jak by tu ładnie rozegrać weekend... Można by się jakoś...hmmm...oczyścić? Itd?...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki