Ja się zgodzę z poprzedniczką. Twój plan jedzenia, będzie się kończył dalej napadami. Trzeb jeść 4-5 posiłków dziennie. Ale co do kcal, to możesz dokonać modyfikacji, to już zależy od człowieka, jak chce.
Ja kiedyś robiłam mniej więcej tak:
Śniadanie: 200 kcal
2 śniadanie: 200 kcal
Obiad: do 300 kcal
Podwieczorek: do 150 kcal
Kolacja: do 200 kcal
No i chudłam, choć ktoś Ci może powiedzieć, że to za mało, więc lepiej nie brać przykładu ze mnie ;D.
Ale pamiętam dziewczynę, która zostawiała sobie więcej kcal na wieczór ( przy zmniejszeniu ich wcześniej), bo nie umiała nie objadać się na noc. I też chudła, po prostu wszystko zależało od kcal z całego dnia. No, ale jednak nie należy się objadać na noc, chociazby dla zdrowego snu ^^.
Ale prawda jest taka, że śniadania to podstawa do braku napadów. Kiedyś nie jadłam drugich śniadań, teraz już nie umiem się bez nich obejść, to kwestia przyzwyczajenia .

Ja Ci proponuję ustalić sobie dzienną ilość spożywanych kalorii, a w jaki sposób będziesz je spożywać, możesz odrobinę zmodyfikować, od powszechnie znanych wzorców.