ooo, dzięki
ja sobie myślę, że taki limit 1200 kcal chyba będzie dobry, tylko jeszcze nie wiem jak je rozłożyć... musze się odzwyczaić od jedzenia kolacji bo cały dzień mogę nie jeść a na noc pakuje do siebie jak do wora.... Ale to jeszcze przemyślę :P

Ogólnie to od chyba 3 lat nie używam cukru do kawy, herbaty, ani masła do kanapek więc tego nie muszę wywalać :P dalej... nienawidzę mięsa w większości postaci więc je również rzadko jadam

Teraz tylko czekam, aż pogoda będzie lepsza i daje nura do piwnicy w poszukiwaniu roweru