-
dziekuje,dziekuje
Wjezdza facet furmanka pelna wegla na podworka i krzyczy:
-wyngiel przywiozlem,wyngiel!
Kon sie odwraca do niego i mowi:
-ty zes k.... przywiozl!
Do studenta siedzacego w parku na lawce podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej lawce?
- Kontempluje.
- Jak ci przyloze w morde, to zaraz bedziesz prosto plul!
-
Na stronie u Aii juz sie wyzalilam jaka to ja jestem leniwa...U mnie stawiam pytanie -czy ktos chcialby zaczac cwiczyc ze mna ?Sama nie dam rady ,ale we dwojke albo w trojeczke albo i wiecej to co innego.Jakbym widziala ze jakis inny leniwiec tez sie mobilizuje to moze by mi pomoglo.A moze ktoras z dobrych duszyczek chcialaby zostac trenerem takiej grupki?
-
gratuluję samozaparcia, ja bym nie dała rady , co jak co ale pizzy bym musiała spróbować, az podziw bierze
miłej niedzieli
-
-
ja tesz chce schudnoć,ale jak
kochana Illa ja terz jestem, jestem okropnie leniwa i prubowalam rożnych diet
moje samozaparcie to siedze jem i mysile o diecie
ale powodzenia ? tobie i sobie
-
Ja też jestem leniwiec, co do ćwiczeń. Jeżdżę tylko na rowerku.
A już tyle razy zabierałam się i.....nici. Mogę patrzeć jak inni ćwiczą, a sama....
Chyba potrzebny mi jakiś kij.
-
witam
bo tygrysy jak sa głodne to drapieżne ale pojedzone -jak wszystkie koty leniwe
ale jakie sympatyczne jak śpią .
Jak tak mało jesz to wiadomo ,ze nie masz energii -ale nic na siłe
ja tam wole spacer -nawet do marketu.
-
Tygryskowi za ominięcie pizzy nadaje złoty krzyż zasługi :P
Ale chytruska, resztę zamroziła, a tak prosiłam żeby podzieliła sie ze mną resztkami z pańskiego stołu
-
Pazera-dbam o twoja i moja linie-dlatego zamrozilam:co z oczu to i z mysli.
A zebyscie mnie jeszcze bardziej podziwialy to powiem wam ze corcia na niedzielne sniadanko kupila 4 swiezutkie,pachnace rogaliki francuskie z migdalowym nadzieniem-po 1 dla kazdego.Normalnie to bym zjadla i rozgladalabym sie czy jeszcze nie ma,a dzisiaj NIC .Nie ruszylam!Zjadlam 2jajka na miekko,troche sera brie,wypilam kawe z mlekiem i oposcilam ZDUMIONYCH domownikow.A musze wam powiedziec ze w niedziele rano zawsze jemy potezne sniadanko,bo to jest wlasciwie jedyne sniadanie w ciagu tygodnia kiedy mozemy sie spotkac razem.W sobote wszyscy rozrabiamy do pooozna w niedziele wstajemy pozno i wlasciwie to jest sniadanio-obiad,ktory wystarcza do 2-3 po poludniu.Od czasu zaczecia przeze mnie diety zawsze pracowaléam w niedziele rano i dzisiejszy poranek niedzielny to byl pierwszy wspolny i dietetyczny zarazem...Wszyscy zrobili taaakie
oczy jak nie ruszylam ani bagietki ani rogalikow.No bo niby wiedza ze sie odchudzam,ale nie wierzyli ze to tak na powaznie....
Krysial-moje lenistwo nie wynika z tego ze jem malo
Wrecz przeciwnie -wydale mi sie ze odkad jem malo weglowodanow to mam wiecej energii i dlatego zaczelam myslec o koniecznosci cwiczen.Do tej pory to nawet o tym nie myslalam
Moja ulubiona rozrywka jest czytanie ksiazek i ogladanie filmow.Nawet bedac mloda osoba ,jak inni chodzili na basen lub lyzwy to ja wolalam do kina,teatru,albo siedzialam nad ksiazka.Bylam zapisana do kilku bibliotek ,a w kinie to bylam co najmniej 1raz w tygodniu.Kompletny brak checi na ruszanie sie.Teraz jednak widze ze odchudzajac sie musze zaczac sie ruszac ,bo to po pierwsze przyspieszy proces odchudzania,a po drugie ujedrni skore.Na pewno nie zaczne w niedziele
Moze zmusze sie jutro...
Wszystkim ktorzy mnie odwiedzaja bardzo dziekuje-ja tez staram sie zagladnac do wszystkich ale nie zawsze zostawiam slad mojego pobytu,za co przepraszam
.
Dla was wszystkich -BUZIACZKI!
-
Witaj Tygrysku, dawno Cię nie odwiedzałam, więc dziś przestudiowałam cały wąteczek i jestem pod wielkim wrażenie gratuluję osiągnięć. Powolutku a systematycznie dojdziesz do wymarzonego celu, tylko tak trzymaj nadal. Ja też od czasu do czasu serwuję sobie dzień jabłuszkowy a co do ćwiczeń TAK TAK TAK , jestem z tobą. Co prawda ze mnie tez niezły leniwiec ale kika razy w tygodniu mobilizuję się ,żeby pofikać na dywanie, najczęściej patrząc jednym okiem na tv, więc taka wspólna motywacja byłaby super. Właśnie się przymierzam do ćwiczonek , ale skusiłam się dziś na placki po węgiersku na obiad i tak się obżarłam, że muszę jeszcze troszkę odczekać
, a wydawało mi się że dwa to niewiele. Za to do końca dnia nic już nie zjem albo najwyżej owoce. Myślę,że w normie kalorycznej się zmieszczę, bo śniadanko było bardzo skromne, ale to dość ciężkostrawne danie.I jeszcze jedno-proporcjonalnie do traconych kilosków chciało mi się więcej ruchu, więc myślę, że u ciebie też tak będzie, najtrudniej jest zacząć. Życzę miłego dietkowego tygodnia
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki