Ja kupiłam mikrofalówke chociaż zawsze byłam temu przeciwna, ale jest to szybciej. U nas w domu kompletny jedzeniowy galimatias. Mąż na absolutnie tradycyjnym jedzeniu typu kaszanka, kiełbaska i co jest w lodówce, córka wegetarianka ja niskokaloryczna, i Adamek cztery latka, zespół Downa i dietka dobierana przez lekarza a dla Adasia nie do przyjęcia.On ma własny pomysłna to co dobre, kończy się bułką po wielu próbach innych rzeczy. Mój synuś ma jakiś dodatkowy zmysł na wyczucie kupnego kurczakanie weżmie do pysia absolutnie.
A ja to trzymam dietkę 1000-1200
S:50gr ciemny chlebek, 25 gr polędwica do tego ogóre, pomidor
śII-activia ze śliwkami ewentualnie serek wiejski lekk
o-gotowana rybka , pierś z warzywami, czasami troszkę ryżu
P- jakiś owoc
kol- kanapka z avocado, warzywka smażonę na łyżeczce oliwy, czasami jakieś jajko gotowane
Często jedzenie odchudzam pieczarkami , gotowane do sosów, salatek jajecznicy,a surowe do surówek , past i kanapek. Mają mało kalorii , są smaczne a powiększają obiętość i wizualnie jest lepiej. Jajecznica z jednego jajka z 50 gr pieczarek wygląda jk z dwóch. Nigdy nie słodziłam kawy ani herbaty więc ten problem mam z głowy.
Zakładki