Strona 4 z 83 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 54 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 830

Wątek: Teraz też się uda......

  1. #31
    Guest

    Domyślnie

    Witam pięknie
    Też jestem po czterdziestce i Twoje problemy nie są mi obce.Objadanie wieczorne to też mój problem !Znalazłam jednak dietę ,która jest dla mnie wymarzona !Napisalam na swoim wątku,że ta dieta jest marzeniem każdego łasucha !I to prawda!
    Zyczę miłego dietkowego tygodnia

  2. #32
    anna1965 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-10-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    No to sobie w niedzielę poszalałam Kalorii nie liczę bo to jeszcze bardziej mnie przygnębi .
    Były słodycze , rosołek z makaronem , mięsko z sosem i inne złe rzeczy.
    Cos się dzieje ze mną nie potrafię się przestawić na dietę, choć powinno mi być łatwiej bo już wiem jak . Od dzisiaj stanowcze postanowienie pilnuje się i panuje nad pokusą jedzenia.
    swoje kilogramy straciłam w ciągu 7 miesięcy -zaczęłam w październiku , dokładnie rok temu
    .Po świętach wielkanocnych przestałam dietkować ale co tydzień wchodziłam na wagę i kontrolowałam się . Potem był lipiec i sierpień, miesiące urlopowe ,wyjazdy i przyjazdy gości , nie stawałam na wadze . Aż zauważyłam ,że moje nowe ciuszki robią się obcisłe i waga powiedziała czemu. Dlatego zabieram się za siebie , już nigdy nie chcę kupować większych ubrań
    Wiem ,że nie będzie teraz łatwo . Na początku odchudzania szło mi bardzo szybko i ładnie , później było ciężko , waga miała przestoje a na spadek kilograma musiałam czekać wiele dni. To właśnie w chwili dłuższego braku efektów sięgnęłam po dietę cud. Mam nadzieję ,że rozumiecie w jakiej byłam desperacji, że to zrobiłam.
    To tyle na mój temat
    Filigree czekam na wieści od Ciebie .
    ajaka witam zajrzałam na Twój wąteczek ale jest bardzo duży i nie miałam czasu go całego przeczytać.Jeśli możesz napisz coś tu o swojej diecie.
    Pozdrawiam

  3. #33
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wraz z wyjazdem gości postanowiłam zakończyć tydzień łasuchowania.
    Czując obciążony żołądek /chociaż dużo nie zjadłam/ stwierdziłam, że najlepsze samopoczucie miałam podczas skromnego jedzenia.

    Dziś dzień zaczęłam od twardych postanowień i podpisania tygodniowego kontraktu sama z sobą.
    Te założenia będą weryfikowała i planowała następny tydzień.
    Dlaczego na tydzień? Jestem w stanie przewidzieć i zaplanować swoje życie na taki czas i krótkie terminy nie pozwolą mi na jakieś luzy. Łatwiej też z tygodnia się rozliczyć, coś zmienić i czegoś nie zaniedbać.
    To co napiszę wcale nie jest odkrywcze, będzie więc:
    Dieta 1000 kcal
    Dopuszczalne niewielkie przekroczenia 1000
    Tylko pieczywo pełnoziarniste,
    Chude mięso, ryby i sery
    Dużo warzyw i owoców /bez winogron, bananów/
    Zadbanie o kondycję – codzienna porcja ruchu
    Ujemny bilans energetyczny
    żadnego podjadania,
    5 posiłków zaplanowanych, ostatni do godz. 18-ej,
    co najmniej 2 l wody, herbaty - zielona i czerwona,
    ważenie w poniedziałki - podanie do wiadomości publicznej wyników
    /ważę się częściej/
    Jeśli jeszcze coś mądrego dla siebie wymyślę, to będę uzupełniać.

    Wystartowałam!
    Waga 77kg!
    Dziś było 1103 kcal
    Spalanie 1289 kcal
    Udało mi się wytrwać
    Udało mi się ostatni posiłek zjeść po 17-tej i chyba wypiję ponad 2,5 litry wody
    i herbat ufff

    Aniu, to niedzielne folgowanie, też to znam.
    Wcale nie jest łatwiej chudnąć, kiedy już się wie jak to robić, ale myślę, że wystarczy bardzo chcieć, mieć jakąś motywację. Ty ją masz – nie chcesz już kupować dużych ubrań, wiesz jak wspaniale się czułaś w mniejszym rozmiarze, więc koniec z folgowaniem
    i żadne pokusy niech nie mają dostępu.

    Ajaka, to świetnie że znalazłaś dla siebie dietę i dobrze się z nią czujesz.
    Ja niestety nie potrafię nawet na kilka dni zrezygnować z owoców, kawy.
    Moje podjadanie słodyczy jest bardzo umiarkowane, mogę bez nich żyć, od lat nie słodzę kawy, herbaty.
    Mimo, że wiele pozytywnych opinii czytam o SB, to jednak nie jest to dieta dla mnie. Trzymam kciuki za spadające kilogramy i niech nadal towarzyszy Ci dietkowy entuzjazm

    Ależ mnie ssie, ale wytrzymam zalewając się wodą

  4. #34
    Guest

    Domyślnie

    Witaj
    Co ja widzę plan działania Super To pomaga Gratuluję entuzjazmu Z takim nastawieniem do diety napewno Ci się uda Trzymam kciuki Będę zaglądać - sprawdzać jak Ci idzie
    Jeszcze miesiąc temu wypijałam ogromne ilości kawy !I nie wyobrażalam sobie dnia bez kawy!
    Miłego dnia

  5. #35
    anna1965 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-10-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Poniedziałek udany-1200 kalorii.
    Filigree Twój plan jest dokładnie taki na jakim ja chudłam,raz szybciej , raz wolniej ale kilogramów ubywało. Teraz też do tego chcę wrócić i wczoraj prawie mi się udało.
    Najgorzej będzie z ujemnym bilansem energetycznym bo przedtem choć nie pracowałam miałam więcej ruchu niż teraz siedząc parę godzin w pracy.
    Nie najlepiej też wyjdzie picie płynów, w pracy co najwyżej mogę wypić dwie szklanki płynów, przy większej ilości co rusz bym musiała biegać do toalety a to by nie było dobrze widziane. Chyba ,że po przyjściu z pracy na siłę bym wypijała te litry .

    Ja o diecie SB mam książkę ale to też nie dla mnie dieta .
    Nie wolno w pierwszej fazie jeść tego co potrzebuje i na czym schudłam -owoców niektórych warzyw i tego co najbardziej lubię mleka i jego przetworów. Ja mam w domu męża i syna , którzy muszą swoje zjeść i raczej by mi było trudno gotować sobie i im osobno.A tak zawsze coś sobie z obiadu wybiorę , albo mniej kalorycznego , albo mniejszą porcję.
    Ale trzymam kciuki za ajakę i jej dietę i wiem ,że ta dieta jest skuteczna moja znajoma w pierwszej fazie tej diety schudła ok. 6kg . I podziwiam
    Ją ogromie za to ,że potrafiła się przestawić i zrezygnować z wielu produktów bez , których ja nie mogłabym wytrzymać.
    ajakaNapisz proszę w którym etapie odchudzania jesteś i czy łatwo Ci przyszło zmienić styl odżywiania.

    Filigree bardzo bym chciała by Twój i troszkę mój plan tygodniowy się nam się udał, bo gdy organizm się już przyzyczai to po tym uczciwym tygodniu będzie już nam lepiej pilnować diety

  6. #36
    Guest

    Domyślnie

    Aniu -szukam Twojego wątku ale...coś nie mogę znaleść Czyżby go nie było

  7. #37
    bewik jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-04-2004
    Mieszka w
    Bielawa
    Posty
    2

    Domyślnie

    Witam wesołe koleżanki Filigree,Ajaka i Anię ,czy przyjmiecie mnie do swojego grona,może ja przy Was się w końcu zmobilizuję do zastosowania dietki.Filigree,bardzo podobają mnie się te postanowienia i chyba pozwolisz,że pójdę po prostej linii i będę je razem z Tobą stosowała Ja też w pracy 8 godz,siedzę na pupie,ale jak przyjdę to lubię coś dobrego przekąsić ale od dzisiaj już zaczęłam liczyć kalorie i jestem ciekawa co z tego wyjdzie,czy będę miała silną wolę i ograniczę a jeszcze lepiej wyeliminuję słodycze.Zazwyczaj po pracy jak zrobię obiad to uciekam z domu ,coby nie szukać coś dobrego i chodzę na oerobik i na basen i jeszcze jak zastosuję dietkę to chyba już całkiem będzie cacy,Na SB też się nie piszę bo podobnie nie zrezygnuję z nabiału i owocków.Pozdrawiam

  8. #38
    Filigree jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    11-09-2005
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jestem zadowolona z dzisiejszego dnia
    Tylko mało kaloryczne potrawy z jedną uwagą – po przeanalizowaniu zamieniłabym jedno jabłko na łyżeczkę oliwy z oliwek, bo tego zabrakło. Zastosuję jutro.
    Ostatni posiłek zjadłam po 16-ej, wytrzymam
    Dziś kalorii było 1086
    Spaliłam 1560.

    Aniu, ja też wieczorem nadrabiam picie tych płynów, w dzień albo nie mam czasu,
    czasem brak możliwości albo zapominam, więc wieczorem zamiast jedzenia piję herbaty
    i wlewam w siebie wodę, dzięki temu udaje mi się nic nie jeść .......drugi dzień.
    Aniu plan na pewno nam się uda wierzę w to, zresztą raźniej gdy jest nas więcej i ma się świadomość, że komuś można powiedzieć o problemach, poczytać
    o doświadczeniach i wiedzieć, że nie jestem sama w swoich zmaganiach
    A dieta SB fajna, ale te ograniczenia..... i obawiałabym się że rzucę się
    po jej skończeniu na wszystko co było zakazane więc wolę ograniczać kalorie,
    zresztą jak widzę Ajaka też liczysz kalorie, więc dla mnie to jakby dieta podwójna. Bałabym się też tych orzeszków, bo uwielbiam wszelkie i chyba nic by mnie nie powstrzymało aby zjeść dozwoloną ilość

    Bewiku, bardzo się cieszę, że chcesz być z nami, mobilizować będziemy się nawzajem
    Z mojego planu korzystaj, zresztą on jest już i Ani, jeśli masz jeszcze jakiś pomysł na uzupełnienie go, to napisz.
    Jeśli wyeliminujesz słodycze to już połowa sukcesu, a jeszcze masz takie piękne możliwości spalenia kalorii – basen, aerobik, że zobaczysz jak będą
    spadać kilogramy.
    Napisz ile ich zamierzasz stracić.

    Ajako, jeszcze nie przeczytałam Twojego topika, ale z ostatnich stron wyczytałam,
    że jesteś autorką super motywacji w formie skarbonki
    Kupuje od Ciebie pomysł, pozwolisz?
    Właśnie nie mogłam sobie znaleźć czegoś na nagrody /hehe, zamierzam mieć sukcesy
    i nagradzać się / i ta skarbonka to strzał w 10
    Mam zamiar za dzień ,wg mojej oceny bardziej udany, nagradzać się więcej niż normalnie.
    Życzę Ci udanego plażowania, a tym ciepłem z plaż dziel się z nami

  9. #39
    Guest

    Domyślnie

    Witaj
    Widzę ,że wczorajszy dzień jest dla Ciebie dietkowo udany !To dobrze!Bardzo cieszę się!Muszę sprostować pomysł ze skarbonką nie jest mój ,a Anikas .Prawda,że fajny!
    Miłego dnia

  10. #40
    anna1965 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-10-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    U mnie wczoraj ok. 1300 kalorii, cięzko mi zjeść mniej i nadal najgorsze są wieczory.Dziś spróbuje jak Filigree pić więcej może mi się uda zjeść tylko symboliczną kolację.
    I od dziś powracam do spożywania 5 posiłków dziennie -dwa podstawowe i 3 lżejsze.

    ajaka nie mam swojego wątku.Gdy zaczęłam się odchdzać pożyczyłam od znajomej stare wydania Super Lini i wielu rzeczy o diecie dowiedziałam się z niej . Potem szukałam informacji w internecie i tak tu trafiłam .Najpierw tylko czytałam posty innych, potem gdzieś się wciskałam. Był moment gdy miałam ochotę na swój wąteczek ale bałam się ,że zostane sama , bo dziewczyny najpierw pełne zapału dietkowały a potem znikały i ich watki umierały. A ja potrzebowałam wsparcia i dobrego slowa , bo mimo ,że mam rodzine i bliskich na poczatku /przez pierwsze 10 kg/ byłam sama w swojej walce a rodzina z niedowierzaniem patrzyła na mnie. Słowo niedowierzanie jest bardzo delikatne do tego jak oni się zachowywali. Jakoś przetrwałam beż własnego wątku , ale to forum bardzo mi pomogło bo zawsze gdzieś mogłam się pocieszyć.
    Miałam krótko odpisać a wyszło całkiem sporo.

    bewik ja też Cię witam serdecznie i trzymam kciuki za postanowienie i dietę.
    Teraz idę sprawdzić o co chodzi z tą skarbonką

Strona 4 z 83 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 54 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •