-
wczorajszy dzien, bo jakos zapomniały mi sie te podsumowania
sniadanie- serek danio do spółki z Tymkiem lat jeden:)
2sniadanie 0.5kg sliwek
obiad zupa pieczarkowa i sałatka z marchewki
podwieczorek- sałatka owocowa
kolacja: troche wedliny, 3 pomidory, troche sera plesniowego i oliwek i wina
-
i dzisiejszy dzien, mam nadzieje, ze juz sie skonczyl
sniadanie_ fantazja truskawkowa
2 sniadanie - 3 minikawałki ciasta i 2 brzoskwinie
obiad zeby bylo lzej: kalafior i pół porcji ryżu i naleśnik z serem
podwieczorek-brak
wieczór - goscie :)
2 plasterki wedliny, 3 kanapki z macy, serka jogurtowego i dżemu
troche wina i oliwek
troche platkow kukurydzianych
brzoskwinia z syropu
i gotowane udko z kurczaka (udziec) z papryką też ugotowaną
w sumie nieduzo tego
a glodna nie jestem, to od tebgo podjadania :)
i pobiegalam!!!!!!! :D
-
-
no to w sumie tak :)
dzisiaj po raz pierwszy od dawna jem normalne sniadanie
tak powoli
-
wczoraj do 1 w nocy rozliczalam oboz
dzisiaj od 7 do 8.30 rozliczalam oboz a potem poszlam do pracy
dzisiaj rozmawialam z nektarynką
próbowałam ją przekonać, ze jest duza i sycąca
i zeby ona jak już ją zjem też mnie o tym przekonała
nie udało sie, po 2 sniadaniu nadalje stem glodna
wczoraj byla u mnie kolezanka, co jest na diecie
takiej od dietetyczki i chudnie i sobie chwali
tylko ze musi jesc takie rzecyz, jak jej ta pani mowi
niektore sa dziwne;)
-
no Ania nie trzymaj nas juz w niepewnosci, tylko opowiadaj jakie to dziwne rzeczy, ile kolezanka chudnie i od kiedy na owej diecie jest!!! :lol: :lol: :lol:
-
Nie podobają mi się diety zaplanowane przez kogoś innego. Jakieś takie to jedzenie "na rozkaz" mi się wydaje. Marudzę, bo mi chyba brak cierpliwości i wytrwałości ;)
No widzisz Ania, tak to jest, że czasami łatwiej pojechać w miejsce odległe o 10 godzin, niż ciut ponad godzinę ;) W kwestii Bieszczadów :lol:
-
Na diecie jest 3 tydzien, schudla 3 kg a ma schudnac 12 w 3miesiace
pierwsze 3 dni sa oczyszczające
a potem je to co jej lekarz kaze
i tylko to
a poza tym jest wizyta co 2 tygodnie i kosztuje 80zl
ja chyba tez pojde do dietetyka, ale tak ze skierowaniem
:) zobaczymy jak to wyjdzie:)
-
i jeszcze podsumowanie dnia wczorajszego
sniadanie-2 kanapki z pumperniklem (z serkiem jogurtowym i dżemem oraz z wędliną i pomiodrem)
2 sniadanie- marchewkowy jednodniowy i nektarynka
obiad-zupa groszkowa z makaronem i naleśnik z serem
podwieczorek-jogurt z musli
potem lekcja spiewu (jak to meczy!)
potem spotkanie w drugim biurze (tam troche herbatnikow do kawy)
potem spacer i kolacja ze znajomym:
mozzarella z pomidorami i bazylią polana oliwą
i do tego jeszcze kawałek brie valbon i herbata
i stało sie cos dziwnego:
wczoraj duzo pilam, duzo tez sikalam...
o 3.40 w nocy obudzilo mnie cos.. okazalo sie, zejestem
calkowicie zalana potem, cała
to mi sie nie zdarza, ale bylo straszne!!
spie na duuuzym lozku, to tylko wzielam nową kołdrę i przeszłam na drugi koniec łozka
bo tam gdzi espalam, wszystko bylo mokre
nie wiem, skad sie to wzielo i czego bylo zapoweidzią lub efektem
nie przypominam sobie, zebym miala jakis straszny sen........
rano ważyłam kg mniej niz wieczorem
-
zjadlam zdrovit active i przestaly mi sie palce platac na klawiaturze
ale za to zaczely sie trzasc :)
to ma tauryne, kofeine, magnez, witaminy, oligofruktoze i l-karnityne
i dziala jak speed :)