-
No fajnie było, fajnie :P
Zjadłam na śniadanko pół miseczki zupki jarzynowej, potem mama Krzyśka wmusiła we mnie sernik
- próbowałam odmówić, ale wstydziłam się powiedzieć, że się odchudzam, a ona doskonale wie jak ja lubię słodycze, no i wpadłam i zjadłam - i 1/4 kurczaka z rożna z bułką - ale kurczaczek był malutki, a ja wzięłam tą mniejszą połowę - no dobra napisałam jak Lech Wałęsa "mniejsza połowa" ale wiecie o co chodzi A no i najeść to ja się wogóle nie najadłam tylko sobie smaku narobiłam i tyle
Normalnie to bym i całego kurczaka zjadła, przy odrobinie wysiłku, przy naprawdę maluteńkiej odrobinie wysiłku
Oczywiście nie obeszło się bez żenady
bo jedziemy sobie, jedziemy, no i ta jazda tak mnie jakoś usypiała i się wogóle nie odzywałam w obie strony. No i osezwałam się raz - co oczywiście nie uszło niczyjej uwadze - mianowicie krzyknęłam na cały głos "ptaszek" bo by biedaczka Krzyś przejechał, no oczywiście komentarze trwały przez resztę drogi, czyli przez godzinkę
A terz qrna mam problema, bo nie wiem ile sernik ma kalorii - wpisałam 250- i nie wiem ile kcal ma ten kurczoczek - wpisałam 630 - a ja tu siedzę potwornie głodna, jest dopiero 15.35 i przekroczyłam już 1000 kcal qrka wodna. Ale jakoś przetrwam.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki