Witam serdecznie wszystkie Panie na diecie.

Mam na imie Bernadeta, lat 22, mezatka, opamietalam sie wczoraj, nie wiem ile waze, bo nie mam wagi, nie wiem ile mam centymetrow w udach, bo nie mam centymetru (nawet linijki nie mam).

Wiem ze jestem puszysta, cale nogo pokryl mi celulit, na udach widoczny, na lydkach niewidoczny, dopiero po lekkim scisnieciu pokazuja sie grudki, i jak kucam.

Brzuch - katastrofa! 3 walki, jeden pod piersiami, drugi srodkowy i ostatni pod pepkiem.

Na biodrach tez sie oponka nazbierala.

Nie mam co na siebie wlozyc, wszystkie spodnie sa na mnie za ciasne, w niektore wchodze tylko do ud.

Czuje sie z tym strasznie, zwlaszcza, ze bylam szczupla osoba.

Jak to sie stalo?

Otoz zamieszkalam z moim narzeczonym, obcy kraj, obcy ludzie, brak pracy, duzo wolnego czasu, spanie, jedzenie, spanie, slodycze, zero ruchu, czasami wychodzilam tylko 2-3 razy w tygodniu (oprocz weekendu) do pobliskiego sklepu (5 min drogi na pieszo). rozleniwilam sie, zaniedbalam sie, a teraz placzac prosze o pomoc.

Mam slaba silna wole, prosze, niech mnie ktos wesprze, doda motywacji, mam kompleksy, nie lubie swojego ciala, nienawidze! Ale tez nie jestem tak silna, by zawsze opierac sie pokusom. Ciesze sie, ze tutaj trafilam, licznik kalorii to naprawde swietna sprawa, licznik spalanych kalorii tez.

Musze kupic sobie wage i centymetr, nie jest to wielki wydatek, a moze pomoze?

Pomozecie mi?