-
Mikołajkowy całus na dzieńdobry, Sairko....
Pewnie się jeszcze spod tych papierzysków nie wykaraskałaś... ale nic to... ja i tak wpadłam tylko na chwilkę na ten całusek

Sairko, trzymaj się cieplutko
-
Witam Mikołajkowo

Wiecie, no ta wczorajsza pizza... to na szczęście nie doszła do skutku
Za to był kinowy popcorn i cola... Ale na spółkę z kocurkiem moim
A wieczorno-nocne brzuszkowe chęci podjadaniowe musiały się zaspokoić ogórasem
Wczoraj dzielnie przebrnęłam i zrobiłam drugi dzionek "6" ale to dopiero po czym innym. Bo wiecie, wczoraj mnie w końcu naszło i włączyłam sobie tą przywiezioną płytkę z mocnym postanowieniem zrobienia z niej rozgrzewki - jakieś 17 minut - no, ewentualnie jeszcze jednych ćwiczeń - kolejne 11 minutek. Skończyło się to razem z końcem płytki, czyli wyszła mi niemal calutka godzina ćwiczeń, koszulka była zlana potem, włosy mi się lepiły do twarzy, kerku, koszulki, łapek, po pysiu płyneły strumyki, mięśnie dostawały wariacji i się same z siebie kurczyła a ja byłam dzielna i zrobiłam wszystko. A później jeszcze szóstkę. Za to dziś ledwie chodzę po schodach
Do tego jeszcze dziś piję herbatki jak nie ja - sama się już pogubiłam, która to herbatka, 4? 5?
Dziś sobie zrobię przerwę od tych ćwiczeń, będzie tylko "6" - no chyba, że mnie jakieś licho podkusi al e nie wiem ajk wtedy będę chodzić
Ciekawe jakie będą skutki tego mojego dziwnego zachowania
-
no to ladnie ladnie pocwiczylas
pewno duzo kalorii spalilas :P ja dzisiaj na aerobik ide, juz w poniedizalek nie bylam,mam nadzieje ze sie wypoce :P
milego wieczora:*
-
przybywam z rewizytą i wsparciem
-
Pijesz tak duzo, bo duzo wypocilas
Podziwiam, ja nigdy tak dlugo nie cwiczylam,no chyba,ze na wf w liceum
-
iękny efekt ćwiczeń
Miłego dnia życzę
-
Jesooo skad wy bierzecie ta sile zeby ruszyc dupsko.. ???? No pytam skad bo ja nie mam najmniejszej na to ochoty
. Super super ze pizza nie doszla do skutku.. no bo wiesz zawsze jedna pokusa mniej.. i te intensywne cwiczenia.. fantastycznie.. duma rozrywa moja klatke piersiowa...
milego czwartku.
-
Witajcie
Nie no, nie ma mnie co tak chwalić bo się jeszcze rozpuszczę
Pasqudko, nie wiem skąd mi się to wzięło. Ta płytka tak sobie lezała na wierzchu i na mnie złowrogo łypała, że w końcu ją włączyłam. A miała byc niby tylko rozgrzewka. Za to dziś ledwie łapkami powłóczę... A schody to już prawdziwa katorga
Pizzy nie było, ale moje kochanie przebąkuje dziś o czymś na mieście... Trudno, nawet jak tak wyjdzie to i tak nie będzie to tak źle, bo nie będzie bardzo późno - idzie dziś na piłkę, więc nie będziemy się włóczyć do 9 albo i dłużej
Majandra, ale ja wczoraj się tak przykleiłam do tej herbacianej filiżanki a ćwiczyłam przedwczoraj... Chyba, że to z takim opóźnieniem działa
Ale znowu piję pu-erha, jeszcze trochę i zacznie mi uszami wychodzić
chociaż dziś dopiero 1 "wytrąbiłam"... ale z cukrem pić nie będę
Kaczuszko i jak aerobik
Ja się w grudniu na żaden nie zapisałam, ale od stycznia chyba znowu czegoś poszukam, tym razem bez stepu
nusiaaa, sunny, dzięki
Wczoraj wybitnie mi się nie chciało brać za ćwiczenia, łapki mnie bolały, inne mięśnie zresztą też, więc postanowiłam zrobić dzionek przerwy. Postaram się dziś znowu popodrygiwać do tej płytki bo z rana już zaczęła stosować swoje paskudne łypnięcia - wredziocha miała łobuzerską minę jak próbowałam na łóżku usiąść z bardzo zbolałą miną
Ale wczoraj uparłam się i kolejny dzionek "6" do przodu. Dziś będzie gorzej, bo zwiększa się liczba serii
Wczoraj za to zamiast ćwiczeń troszkę się poszwendałam po sklepach, tak ciut, ale zawsze to coś...
-
-
sairko udanego piątku,
czy u Ciebie równie fajnie świeci cłońce za oknem jak u mnie
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki