no to faktycznie dziwne ze zawsze w tym samym momencie boli![]()
a jakie wykonujsz cwiczenia rozciagajace bo bieganiuprosze o porade
![]()
no to faktycznie dziwne ze zawsze w tym samym momencie boli![]()
a jakie wykonujsz cwiczenia rozciagajace bo bieganiuprosze o porade
![]()
żadnych nie wykonuje bo juz mi sie nie chce :], ale czasami zarzucalam noge na poręcz tarasu, głowa do kolana no i tak wytrzymywałam z minute lub dwie, potem druga noga, ostatnio z moim rozciagnięciem lipa - no bo przeciez na treningi nie chodze, szpagatu juz chyba nie zrobie. Ale przysięgam sobie (to mocne słowo ale warte mocnego postanowienia) że jak tylko skończą się zajęcia z tego semestru (jakoś po 20.O1) to wracam na capoeira!
pobiegane
pohulahopione
poaerobicznoszóstkowoweiderowione![]()
dieta chyba w przedziale 1100-1200 - także srednio, bo jak ma byc 1000 to ma byc 1000 a nie 1200 (900 moze byc xD)
Dobranoc![]()
no to jednym slowem spisalam sie bardzo ladnie wczoraj
buziak na mily poczatek tygodnia;*
http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/s...?p=154#post154
waga 55 ;(
wzrost: 163
BMI : 20.7
łydka: 35cm
kolano: 38cm
udo: 53cm
biodra: 86cm
przed pępkiem: 79cm
talia: 65cm
kolejne ważenie 31.07
no nie umiem
nie umiem ani dnbia przetrwać na diecie... szit szit szit
ja sie go nigdy nie pozbęde (tłuszczu)Etap 1: Przez pierwsze 3 dni diety tracimy
-70% wody, 5% białka, 25% tłuszczu
Etap 2: Do 13 dnia diety tracimy-
19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu
Etap 3: Między 21 a 24 dniem diety tracimy-
15% białka, 85% tłuszczu
Etap 4: Od 24 dnia diety tracimy-
25% białka, 75% tłuszczu
A u mnie idzie dobrze i to juz od 2 tygodni, no zdarzają się podknięcia - mówiłam wam z resztą, pozatym wydaje mi sie ze w weekendy troche przeginam, co prawda nie wiem ile dokładnie, bo jakos tak nie bardzo chce mi sie liczyc kalorie, i tak wiem mniej więcej ile co ma kalorii i na oko potrafie to ocenić, no chyba ze jem jakąś "nową" potrawe to wtedy biore kalkulatorek.
Własciwie to wali mnie to czy schudne czy nie, wazne jest to że czuje sie dobrze, prawie nie mam napadów i nie jjem tych przeklętych słodyczy O! - z tego to jestem najbardziej dumna.
Jutro juz 12 powtórzen w A6W, dzizas jak sobie pomysle ze przy koncu jest dwa razy więcej to az sie boje![]()
Przed chwilą skonczylam kręcić hulahopem, dzisiaj nie biegam - byłam na wfie także to wystarczy.
Właściwie to modyfikuje moje postanowienie odnosnie biegania - biegam kiedy moge, ale jesli zdarzy mi się 3 dni pod rząd to robie przerwe na min 1 dzien. Nie chce sie katować, a ustalanie sobie limitów że 5 razy w tygodniu to tez jest bez sensu i powoduje jakies niepotrzebne wyrzuty sumienia.
Kurde... znowu sie rozpisałam, ciekawe czy wy wogóle czytacie te moje wywody
![]()
znaczy nie ... ehehe no dobra ... jednak chcialabym troche schudnąćtakże az tak do konca mnie to nie wali :P
a ja ani dnia nie umiem
beznadziejna jestem![]()
Bucik skad to wytrzasnelaspowaznie tak jest
to trza sie ostro wziac za siebie i wytrzymac te 3 tygodnie
![]()
eee tam odrazu beznadziejna wisz co no nawet tak nie mysl przeciez kiedys wkoncu musi byc dobrze![]()
Ninti przeczytalam wszystko, z tymi slodyczami to juz dawno mowilysmy ze szacuneczek, no 5 dni to faktycznie moze byc za duzo zwlaszcza jak sie czasu nie ma (ja sie staram 3-4 dni biegac)
bucik wcale nie jestes beznadziejna!
Ninti chciec to mocna pewno sie uda
Ninti
http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/s...?p=154#post154
waga 55 ;(
wzrost: 163
BMI : 20.7
łydka: 35cm
kolano: 38cm
udo: 53cm
biodra: 86cm
przed pępkiem: 79cm
talia: 65cm
kolejne ważenie 31.07
Zakładki