-
Ja znam troszkę inną wersje tej diety.
Tzn z tego co patrzyłam to praktycznie składa się z tego samego (czasami jest jakiś produkt który się różni).
Ja kiedyś chciałam być na tej diecie ale ten szpinak mnie odstraszył skutecznie.?
a teraz na tej stronie przeczytałam że zamiast szpinaku może być brokuł-dobrze zrozumiałam?
No i nie rozumiem jedne rzeczy!
U mnie wszystkie posiłki są rozpisane na śniadanie, obiad i kolację a w tej diecie na stronie jest śniadanie, podwieczorek i obiad-a kolacji nie ma?
Poza tym w tej diecie na stronie jest napisane żeby jeść dużą porcję befsztyka a w mojej diecie jest tylko 100g
-
Jak dla mnie dieta kopenhaska jest absolutnie niewykonalna. Po pierwsze nikt w domu nie wie nawet, że się odchudzam (wyobrażacie sobie, ile pokus na mnie czycha ???? i żadnego wsparcia na dodatek), po drugie trzeba się ściśle trzymać planu, a to sprzyja pokusom (zakazane owoce lepiej smakują, nie ???), dlatego stosuję dietę 1000 kcal, tzn najczęściej jem dużo mniej, aż mi się obrywa od koleżanek na forum, ale, jak kiedyś nie mogłam się powstrzymać od jedzenia, tak teraz ciężko mi się do niego zmusić). Do tego sporo się ruszam. Tak w ogóle, to jak chcecie się o mnie dowiedzieć czegoś więcej, to wpadnijcie do pamiętnika, który prowadzę z paroma innymi grubaskami (CoDwieGłowy ...), serdecznie zapraszam. Bardzo mi miło, że poznałam kolejną moją rówieśniczkę, która nie odchudza się z "ości w pył", czyli podobną do mnie. To znaczy nie chodzi mi o Twoją aktualną datę, Nantosvelta, bo jesteś całkiem niezła, tylko o wcześniejszą. Pozdrawiam Cię serdecznie, gratuluję świetnego faceta (skąd wy ich, dziewczyny, bierzecie ???) oraz wyników i zachęcam do wytrwałości 

PS: mój numer gg: 6812440, piszcie !!!!!!!!!!!!!!
-
Heh chłop sam przyszedł (jak on to mówi-przygarnęłam go
), mi tam moja dietka odpowiada, jem obiad jak kolację bo inaczej bym nie wytrzymała (a lunch jak kolacja
) myślałam, że to źle, ale po spadku wagi chyba jednak to nie szkodzi...
Musze się wam wyżalić, wczoraj (nie...nie zgrzeszyłam
) zadzwonił mój luby i wydało się, że jestem na dietce "13" i powiedział, że mam jej nie robić, ale ja CHCE ją dokończyć!! Nie czuje się źle (no pomijając skurczy mięśni i zawroty głowy, ale ona trwa tylko 13 dni!!!!! po tym się nie umiera ;(. Mam nadzieje, że mnie rozumiecie- bardzo mi zależy na tej diecie-mam dosyć męczenia się z liczeniem kalorii, kłutni z matką o to, że ciągle waże wszystko
Więc wczoraj się załamałam-popłakałam do poduszki, oczywiście diety nie rzuciłam- za długo trzymam dietę, żeby tak o ją rzucać, ale mam dosyć...
Do tego dalej nie moge sobie pracę znaleźć!! Aod tego zależy moja przyszłość ;(, zresztą i tak to nie na temat...
-
Nantosvelto!!
moim zdaniem powinnaś powiedzieć o tym wszystkim swojemu lubemu.
myślę że jeżeli wyjaśnisz mu jakie to jest dla ciebie ważne powinien to zrozumieć.
Łatwiej byłoby Ci gdyby on cię w tym wspierał zamiast chować sie przed nim.
Wiesz że i ja nabrałam ochoty na tą dietę :P
Tylko powiedz mi czy ten szpinak można zawsze zastąpić brokułami czy tylko tego jednego dnia gdzie jest to napisane?
-
Wiesz z tym szpinakiem to ja rozwiązuje porostu tak, że go sole, co prawda to mało pomaga i dalej jest obleśne, ale u mnie na kserze tej diety (tego przestrzegam) nic nie pisze o zmienniku na brokuły, one są tylko raz w tygodniu.
Zresztą tam dużo mam dylematów, np. duży plaster szynki, pod spodem pisze ok 10dag, a tyle to jest ze 3 plastry :/, no i jeszcze kompot-ja zjadłam z owocami a nie wiem czy to dobrze :/, mam nadzieje, że nie źle 
Ps. wielkie dzięki za radę :*
-
Ehh...widze, że to będzie monolog, ale nic.
Chłopak już zapomniał o urazie, chyba nawet nie pamięta o żadnej dietce
, myślałam, że znów zacznie nażekać w niedziele, gdzie obiadu nie ma (u mnie kolacja), ale na szczęście (z drugiej strony nieszczęście
) w niedziele go nie będzie, bo jedzie na chrzciny.
Byłam na rowerku, teraz troche mnie boli tyłek, ale jakoś przeżyje
, zjadłam tylko kawałek (bardzo mały
) ryby i jestem głodna (pomijając fakt, że nienawidze ryb) i odliczam czas do kolacji...jak tu pozbyć się natrętnych myśli??
-
Witaj Nantosvelciu!!
Wiesz że naprawdę nakręciłaś mnie na tą dietę
Mówiłam Ci już że kiedyś miałam zacząć ją ale jakoś tak wyszło że nie miałam czasu żeby sobie przygotowywać te befsztyki, gotowany szpinak, itd...
No a teraz mam wakacje więc tak sobie pomyślałam że może bym spróbowała :P
Tylko właśnie boję się jo-jo bo podobno po tej diecie jest duże
Ale jakbym po zakończeniu jej przeszła na 1000kcal to myślę że byłoby dobrze
Mam parę pytań.
W pierwszym dniu podany jest szpinak albo 1 brokuł. 1 brokuł czyli ile? Jedna taka mała różyczka?
A ten gotowany szpinak w jakiej ilości występuje?
Tak myślę żeby może tą dietkę zacząć juz od poniedziałku
PS:To nie będzie monolog
-
brokuła i tak dużo nie zjesz, bo sie porzygasz (ja myslałam, ze padnę przy tym brokule mimo ze lubie brokuły) a szpinak to chyba taka paczka jak jest mrożony, tego wbrew pozorom nie jest tak dużo, a jeszcze wam powiem jak można bardzo smacznie go przyzadzić
trzeba roztopić odrobinkę masła na patelni (łyżke małą albo i mniej) a potem dorawić solą i czosnkiem i wtedy jest bardzo dobry, tzn byłby dobry gdyby sobie można było pozwolic na wiecej tych dodatków, a tak dietowo, czyli mało dodatków to jest conajmniej znosny
-
Edheene!!
Uwierz mi że ja sie nie porzygam
Ja uwielbiam brokuły w każdej postaci 9 surowe, gotowane, w zupie).
Ostatnio zrobiłam sobie brokuły na obiad i zjadłam wszystko - MNIAM
:P
Ile już dni stosujesz tą dietkę no i jakie masz efekty?
Pozdrawiam
-
Wg. mojej diety nie ma tam zamiennika na brokuły, ale wydaje mi się, że tu chodzi o całą brokułę, którą się kupuje.
Jestem właśnie podczas 7 dnia diety...jest najgorszy!! Je się tylko kawałek gotowanego mięsa i owoc. Zjadłam dwa banany i dalej jestem głodna, jak ja wytrzymam do wieczora bez kolacji ;( ?? Musicie mnie wspierać!!!!!! ;(
Wczoraj był mój luby i nie wymierzył mi żadną karę za tę dietę
, teraz jest na chrzścinach...to i dobrze, bo by się zmartwił: śniadanie-herbata, obiad-jw. i kolacja-powietrze.
Umieram...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki