3/31
witajcie czwartkowo
Lunko - nie odpuszczam o nie!gorąco Cię pozdrawiam!!
buziaczki
Martusia - bylo lepiej, ale nie wzorowodziś na grila nie idę, tylko ognisko
zjem 2 małe kiełbaski, bo taki jest przydział dla mnie
a ze będe na działce to pewnie dołożę rzodkiewki
będe grzeczna
słowo harcerza
![]()
Ewunia - no tak własnie stwierdziłam, ze po prostu gdy tak kusi (a kusi gdy jestem z kims, ktoś u nas lub ja u kogoś) to coś tam skubnę, ale rozsądnie i doliczę spokojnie do limitu i będzie ok. U mnie tez słodycze ciągną słodycze niestety..
Ewunia trzymam naprawdę mocno kciuki za Wasze starania. Wiem, jak to się przezywa, bo w pracy kolezanka stara się juz 1,5 roku, leczy się i nie tracą nadziei!!! Na pewno wszystko będzie dobrze!! gorąco Cię pozdrawiam
Ziutko - no niestety ja słodyczojad jestem.. mam z nimi problem największy gdy się spotykam z kimś i po prostu stoi na stole na wyciągnięcie ręki.. tak sama raczej nie kupuję, czasem mój W. coś tam je ale wtedy potrafię spokojnie odmówić.
Wczoraj to był sukces - 1 kostka czekolady i kilka miśków gdy na stole stało całe mnóstwo pyszności.. I tak chcę myslec, zamiast sobie te 180 pustych kcal wyrzucac i sie dołować.. ot zmiana myślenia hehe..
Pozdrawiam Cię i zycze spokojnego dnia!!buziaczki
Justyś - rzodkiewki beda na działeczce taty, z dedykacją dla Ciebie je zjem![]()
dziekuję za zyczenia, mam nadzieję, ze bedzie miłybuziaczki!!
i też dietkuj ślicznie, gorąco Cię pozdrawiam
miłego dnia!!![]()
Zakładki