I przyszedł mój dzień
Postanowiłam założyć swój temacik mimo, że jeszcze wczoraj gdzieś pisałam, że nie zrobię tego w najbliższym czasie...a tu taka niespodzianka. Może liczę na to, że jak będę miała swój pościk to łatwiej będzie mi się trzymać? Będę musiała przyznawać się do porażek i chwil zwątpienia i może z biegiem czasu będzie ich coraz mniej. Nie wiem. Jedno wiem na pewno chcę w końcu na stałe schudnąć! Kiedyś mi się to nawet udało. Jakieś 3 lata temu schudłam nie wiem ile bo nie miałam jeszcze wtedy wagi, więc nie wiem od jakiej wagi startowałam ale z 10 kilo na pewno. Doszłam do 57 kilogramów i czułam się wspaniale. Niestety nie nacieszyłam się zbyt długo wymarzoną sylwetką Przytyłam po roku i tak już dwa lata jak próbuję bezskutecznie powrócić do tamtych cudownych lat Ciągle sobie powtarzam, że tym razem to już ostateczna próba, no ale chyba same wiecie, że to nie takie proste. Dlatego mam ogromną nadzieję, że kiedyś to nastąpi, a to kiedyś to będzie jeszcze ten rok
Parę słów o mnie i moim sposobie odchudzania. Mam 20 latek, 168 cm wzrostu i obecnie 64 kilo żywej wagi Nie stosuję żadnej specyficznej diety, jem zdrowo, regularnie około 1000-1200 kcal. 3 razy w tygodniu chodzę na aerobik, czasem staram się ćwiczyć też w domu np. w weekendy. Jak na razie od dwóch tygodni (bo tyle "już" trwa moja dieta) nie jem słodyczy i nie jem po 17. Na razie to tyle jak mi się coś przypomni to dopisze.
Wpadajcie do mnie kochane, serdecznie zapraszam. Liczę na słowa otuchy. Z mojej strony również możecie na to liczyć.
Powodzenia!!

[/code]