-
oj caroll a ua Ciebie 5 jeszcze szybciej pewnie, czego Ci z całego serduszka życzę 
idę chyba pokombinować co by tu zjeść na śniadanko...
-
no więc znalazłam sobie sniadanko na dziś, po prostu pychotka... serek topiony trójkącik z szynką + 2 spore liście sałaty + jogurt poziomowy
coś koło 200kcal i chyba wystarczy na śniadanie... jak się zapcham sałatą to będę ją wcinać do obiadu :P a tak na serio to od razu po śniadaniu biorę się za ćwiczenia, powiem Wam, że niby nie ćwiczę tak od dawna, ale jakbym już widziała pewne efekty: ciut zmalał mi brzuszek i uda
co mnie motywuje jeszcze bardziej do dalszych ćwiczeń!!!
-
Super! Gratuluję! Tylko tak dalej
Chyba to, co nas najbardziej motywuje do dalszej walki, to widoczne efekty
Heh... Muszę sobie kupić sałatę. Teraz jak mnie ssie w żołądku to mam gumę do żucia, ale sałata zdrowsza.
Pozdrawiam!
-
Żeby tak mnie ssało w żołądku
czasem się zastanawiam, czy to nie jest objaw jakiejś choroby, kiedy nie mam apetytu
faktycznie sałata najzdrowsza, do tego żuje się ją powoli i zapełnia żołądek, bo po gumie do żucia jakoś nie czuję się pełna 
dzisiejsze ćwiczenia:
- trzeci dzień a6w (jejku jutro już 3 serie!)
- 20 minut szbkiego marszu
- 100 uderzeń piętami o pośladki
- 100 brzuszków
teraz należy mi się chwila odpoczynku przed telewizorem
a po odpoczynku powrót do ćwiczeń... mam nadzieję chociaż, że dzięki tym ćwiczeniom trochę mi się spali tłuszczyku, bo mam go w nadmiarze! na piątek zaplanowałam mierzenie, chętnie zmierzyłabym się już teraz, ale boję się, że nie zobaczę efektów..
-
Może przez dietkę skurczył Ci się żołądek?
Często tak bywa. Ja mam mocno rozepchany przez te napady...
a6w jest świetne. Sama to robiłam, efekty było widać szybciutko
-
no chyba się trochę skurczył, na szczęście ja napadów nie miewam.. właśnie może przez to, że się skurczył... po a6w jeszcze nie widzę efektów, ale to dopiero 3 dzień, mam nadzieję, że uda mi się wytrwać do końca
przy okazji robię tyle innych ćwiczeń, że mam nadzieję, że efekty będą długotrwałe, nie to co po samej niskokalorycznej diecie...
-
czy wiecei może, ile kalorii ma mozarella? zjadłabym sobie na obiadek, ale nie wiem, czy nie jest za bardzo kaloryczna
-
no kochana ja to normlanie jestes cały czas pełna podziwu dla Twojego zapału..i naparwde wierz mi,ze czytając Twoje posty aż sie zachciewa walczyc dalej z kg i ćwiczyć:0 hiehie
wiesz wydaje mi sie ze jak wszystkie sery mozarella jest kaloryczna no ale troszke napewno nic nie zrobi... w rozsadnych ilościach czemu nie:P a pozatym mozerella jest taka pycha ale mi smaka narobiłaś hehehe
-
no właśnie sobie też smaka narobiłam, bo tak leży samotnie w lodówce taka kuleczka ze 100g... biedactwo, nie?
ale chyba ze mnie, bo coś czuję, że się nad nią ulituję dzisiaj
dobrze chociaż, że mogę zjeść ją samą, to pewnie nie będzie az tak kaloryczna niż np. na kanapce... a zresztą, jakoś do tego 1000 muszę dobić, a narazie wcinam głównie sałatę, więc co mi tam.. 
ćwicze dużo, to spalę
asq25 - miło mi, że tak mówisz, mam nadzieję, że udziela Ci się ciut mojego zapału
ćwiczę, bo mam nadzieję, ze wyrobi mi się trochę mięśni i te stracone kilogramy nie będą miały tak łatwo, żeby wrócić...
-
na interenecie znalazłam informację, że ma ok. 250kcal/100g, nie byłoby więc tak źle, nawet jeśli ma ciut więcej to na obiad jak znalazł
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki