-
Niech Króliczek przyniesie Ci w prezencie, to czego najbardziej pragniesz. To "coś" nie musi być ani widoczne, ani dotykalne, może nawet nie pachnieć ale niech będzie czymś bez czego nie można żyć.
-
Rozkicanego zająca, uśmiechów bez końca. Wody w butach i koszyku, jajek smacznych bez liku. Babki dorodnej i smakowitej i niech te święta będą nadzwyczaj obfite życzy Karolina
-
Witajcie Słonka! Ja tylko na chwilkę, bo pełno roboty i jeszcze dzisiaj jadę do Rodzinki, więc nie będzie mnie kilka dni. Wracam chyba dopiero we wtorek, ale dietkę planuję pilnować. Chociaż już zaczynam mieć dość, bo pilnuję się, ćwiczę a tu waga znowu do góry. 66,8-66,9! Coś jej się chyba pomyliło... No ale nic, narazie święta to się nie martwię, za to od wtorku/środy biorę się ostro za siebie!
Aaa i byłam na zakupach znowu! Kupiłam trzy bluzeczki: dwie w orsay'u - rozmiar M i jedną w H&M rozmiar 38 Albo coś się zmieniło, albo nie wiem, ale leżą na mnie idealnie. No jak już mogę coś kupić w takim rozmiarze to czuję się lepiej. Może ta waga wzrasta od mięśni, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby mi brzuszek rósł czy coś.
No nic, ja już lecę. Dziękuję Wam wszystkie moje Kochane za życzenia i ja również życzę Wam Wszystkiego Najlepszego!
-
no kochana mięśnie zwiększają wagę
ważne jest to że zmieniasz ubrania na mniejszy rozmiar
po mnie też widać ze chudne a waga stoi :P tz od soboty boję się na nią stanąć
-
neluś pieknie ci idzie
rozmiar 38 mmmm marzenie :P
lekkie ukłucie zazdrości
daj znać jak wrócisz od rodzinki
mam nadzieje ze swieta minęły ci w błogiej atmosferze
-
Caroline - ja się wagi nie boję, jak pokazuje więcej niż powinna, to tylko mnie to motywuje
Migotko - rozmiar 38 w H&M to jak 40 w innych, tak mi się wydaje. Przyjeżdżaj pojedziemy i sprawdzimy na Tobie, jaki byś miała rozmiar.
Witajcie Kochane. Wpadam narazie na chwilkę, bo dzisiaj przenosi się do mnie mała imprezka i muszę co nieco przygotować. Moja waga sfiksowała. O ile przed świętami pokazywała nawet 66,9kg, tak wróciłam po świętach 65,1kg Nie wiem, jak to się stało, ale bardzo mnie to cieszy. Jeszcze 2kg do osiągnięcia kolejnego celu! Musi się udać, prawda? Przesyłam Wam buziaczki i pozdrawiam cieplutko! Postaram pozaglądać do Was dzisiaj po imprezce, albo jutro z rana. Paaaaaaa!
-
ŚCISKAM MOCNO PO ŚWITACH
PS. SKLONUJESZ MI SWOJA WAGĘ ??? TEZ TAKA CHCE
UDANEJ IMPREZKI
-
O kurcze Chwilę mnie nie było, a Ty Nelciu co wyprawiasz Na zakupy chodzisz i to jeszcze takie małe... Rozmiar 38... Czy ja też kiedyś taki będę miała Na razie mam 38 Serio, aż zazdroszczę, ale bardzo bardzo się cieszę z Twojego sukcesu i gratuluję A jeśli chodzi o mięśnie... Podobno ta sama objętość tłuszczu i mięśni to stosunek ciężkości 1:3, czyli mięśnie ważą 3 razy więcej niż tyle samo tłuszczu Więc Twoje podejrzenia wydają się być słuszne Pozdrawiam i buziaczki ;* ;* ;*
-
Neluś Słonce gratuluję jak Ci świetnie idzie ta dietka, dosłownie aż oczom własnym nie wierzę ale brawooo po prostu pięknie No tonormalnie nic tylko brać z Ciebie przykład No i tak będzie od dzisiaj Obiecuję
Miłego dnia
-
Witajcie Kochane. Ale dzisiaj słoneczko przygrzewa. Może ten śnieg stopnieje wreszcie. Pogoda lekko dziwna, bynajmniej jak na wiosnę, ale mam wrażenie, że z każdym dniem będzie coraz cieplej. A co za tym idzie, mam większą motywacjędo zrucania kilogramów, bo trzeba będzie zakładać coraz bardziej obcisłe ciuszki, no i coraz mniej kurteczek, swetrów - czyli czas pokazywania sylwetki. Szkoda, że tej idealnej jeszcze nie mam, ale psychicznie czuję się dużo, dużo lepiej. Ja wiem, że każdy chce szybko efekty, żeby ciuchy były luźne a waga pokazywała coraz mniej. Ja też. Ale powoli się uczę, że dieta to na całe życie musi być. Ja już miałam jojo, więcej tego nie będzie. Przekonały mnie o tym te święta. Zjadłam kawałeczek babki (bo siostra zrobiła), kawałeczek makowca (bo babci nie wypadało odmówić), dwie łyżki sałatki z majonezem (bo uwielbiam), a na obiadek same sałatki. No i jakoś mogę się trzymać, jeść wszystko ale w rozsądnych ilościach. Jestem z siebie naprawdę dumna.
Flex - wagę już Ci zaniosłam na wateczek, mam nadzieję, że to coś da.
Aniko - w H&M to mają jakąś zaniżoną rozmiarówkę, normalnie to ja mam gdzieś rozmiar 40/42 jeszcze pewnie, ale w H&M zawsze mogę kupować mniejsze rozmiary i są akurat Ale 36/38 to moje marzenie i wierzę, że kiedyś uda mi się je zrealizować Nie wiem, czy to były mięśnie, czy po prostu woda, bo po świętach jakoś waga spadła.
Agniesiu - dziękuję Z tym przykładem, to nie wiem. Każdy najlepiej wie, co go "tuczy", czego powinien nie ruszać, co robić, żeby nie tyć. Ja właśnie odnajduję tą drogę "zdrowego żywienia", ale jeszcze czasem się w niej gubię.
Wczoraj znowu przejechałam godzinkę na rowerku przed wizytą gości. A dzisiaj chyba też zaraz wskoczę. Rowerek to jest to. Buziaki Dziewczynki i miłego dnia!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki