Mój dzień dzisiaj tak jak przypuszczałam, totalnie na wariata!
- Z racji świątecznego obzarstwa, dzisiaj jest mi zdecydowanie lżej, bo mogłam się spokojnie "przeglodzic"!!!
To cudowne uczucie, kiedy burczy Ci w brzuchu, a nie pekasz z przejedzeni.
Na szczęście nie jestem jakimś lasuchem, wiec nie zjedzenie dzisiaj ciasta, nie było większym wyzwaniem.

Rano waga pokazała 61,4 kilograma i chwała jej za to!

Na chwile obecna czeka mnie jeszcze sprawozdanie z chemii i nauka na jutrzejsza kartkówkę. Hm... Prawdę powiedziawszy nie mogę się doczekać jutra. Mam mnóstwo planów!

Pynia, jest taka dieta, która się nazywa Paleo, oparta na mięsie.
- ja zaczęłam (zaczynam) dzień od owsianki, bo strasznie lubie śniadania na "słodko", choć od trzech lat nie używam cukru, z wyjątkiem miodu i naturalnego cukru zawartego w owocach. Lubię mięso, ale po tych świątecznych dniach marzę o salacie, zupach i innych lekkostrachnych przekaskach.

Najważniejsze abyś Ty czuła się dobrze.

Życzę Wam dobrej noc.