-
oj dzisieijszy dzien chyba nie bedzie za bardzo dietkowy...mam strasznego smaka na cos pysznego i slodkiego
za to pojezdze na rowerku
i przesadze kwiatki - ile to kalorii
do 17:30 bede miala juz pochloniete prawie 900 kcal i czuje ze na tym sie nie skonczy...obiadek i jakis deserek...jak skoncze na 1600 to bede zadowolona
a od jutra znowu w kierat dietowy
-
A ja jestem zadowolona z dzisiejszego wyniku. Mimo drozdzowki od samego rana, potem zjdalam tylko obiad; zas na kolacje przygotowalam mężowi lazanię i o dziwo nie skusilam sie na nią.
Dzis ta poranna drozdzowka pozbawila mnie apetytu na slodycze, ktore zazwyczaj lubie pałaszowac po obiedzie. Moze wiec zawsze powinnam zaczynac dzien na slodko? Jak w Hiszpanii??? Hmmmm.
-
Ja wczoraj miałam smaka na słodkie, słone, pikntne, jednym słowem na wszystko...
I tak "wciągnęłam" ok 1800-1900kcal
między innymi jadłam pyszny sorbet truskawkowy z Zielonej Budki - tylko 71 kcal/100 ml...polecam
Ale oprócz wpadek przesadziałam kwiatki, posprzątałam, pojeździłam 40 min na rowerku i zrobiłam 200 brzuszków, więc część grzeszków odrobiłam...
Dzisiejsze menu:
śniadanie: pieczywo chrupkie z wędlinką i pomidorem
przegryzka: jogurt i nektarynka
lunch: jak śniadanie
obiad: nie mam jeszcze bladego pojęcia...
ruch: pewnie tylko brzuszki...
-
No fajnie by było! Lepiej zjeść słodkie z rana bo spalisz, wieczorem - pójdzie w oponki
Ja chyba też dorzucę coś słodkiego do pracy, będzie milej!
Aha - moje ostatnie ulubione słodkie to mleko (0,5% 200 ml) z pół łyżeczki kakao i kilkoma słodzikami. Mniam. Słodkie i sycące i ma ok. 90 kcal! Uczucie błogości zostaje na długo!
Ja też jestem zadowolona z wczorajszego wyniku, bo zaserwowałam sobie godzinę szybkiej jazdy na rowerze (-600kcal) i zamiast słodkiej przegryzki do filmu zjadłam wędzonego śledzia
Dziś może pojadę (sama, autkiem
) na basen! Będzie to mój test samochodowy!
Uwaga! Omijajcie trasę Oleśnica - Jelcz!
Miłego i leciutkiego dnia!
-
Witam!
Celebrannka, auto dostanie w swoje ręcę?!No nie mozliwe?I nie rozbijesz?A Ci męższczyźni którzy będą sie ślinili na Twój widok?!
Ale jestem okropna!
Ja wczoraj za duzo zjadłam i idę se kalorie policzyć.
Pozdrawiam
-
Witam!Najlepsze na schudnięcie jest poruszanie się w takt ulubionej muzyki.Taki 30 min.seansik optymistycznie nas nastroji, stracimy trochę kalorii i może nauczumy się nowych kroków.POZDROWIENIA
-
Jak na razie dzisiaj bez wpadek, mimo strasznej ochoty na pierogi z jagodami nie dałam się
Niestety "schody" zawsze zaczynają się po powrocie do domu
postaram się czymś zająć...
miłego weekendu
-
tak, tak , w pracy zazwyczaj nikt sie nie podzieli... a w domu... hulaj dusza!
Pierogi z jagodami! Zamorduję za przypominanie - moje ukochane
!
Zmykam zaraz do domu...
Jest super, bo zaraz weekend!
miłego i lekkiego!
-
Relacji z weekendu, a szczególnie z wczorajszego wieczora u znajomych nie będę skałdać, bo się wstydzę...
Na szczęscie ruchu w weekend mi nie brakowało i to jest pocieszające.
Druga sprawa, to to, że moja połówka poważnie sie beirze za odchudzanie i mam zakaz (
) kupowania jakichkolwiek kalorycznych rzeczy do domu...dzięki temu i mnie będzie łatwiej unikać wieczornego podjadania...
dzisiejsze menu:
śniadanie: pieczywo chrupkie z serkiem i pomidorkiem
przegryzka: kawa i dwa herbatniki petitki
lunch: gprący kubek - kaszka manna + jabłko
obiad: boczniak - panierowany w otrębach, smażony bez tłuszczu i surówka...
kolacja - starte jabłko z cynamonem
-
CZeść!
Nie ma to jak wsparcie drugiej połówki. To jest coś! Niestety mój kupuje sobie ostatnio słodzone mleko... hm...
Ja w weekend też miałam niezły młyn. Całą sobotę sprzątałam, gotowałam, prasowałam, prałam, robiłam zakupy, pracowałam zawodowo przy komputerze, robiłam słoiki.... i uwaga: pojechałam sama samochodem na basen do Jelcza (30km). Jestem z siebie niesamowicie zadowolona, bo ostatnio nie mogłam sie zmusić do jazdy i bałam się, że wogóle zapomnę. Pływałam oczywiście 45 min non stop żabką. Bilans sobotni - 1500! Niedzielny gorzej, bo -350, ale wtrząchłam u siostry 2 batoniki (coś jak mini snikersy). Po prostu byłam szczęśliwa, bo zważyłam się w końcu i waga pokazała 50 kg! Wiem co prawda, że ta waga zaniża jakieś 1-2 kg, ale i tak jestem zadowolona.
Dziś mam nowy plan odżywiania - cos w rodzaju obiadu jem w pracy, a w domu jedynie zupkę! W pracy zjem też Lu zbożowe do kawy, jestem szczęśliwa!
Miłego dnia!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki