-
Żabciu, dziękuję mam nadzieję, że większość poprze ten temat i zostaniemy tutaj
-
Op - nie przenoś tego wątku!!!!!!
-
Kasiu, nie wypłata się liczy, ale nasze człowieczeństwo Mój właśnie ostatnio stwierdził, że to był błąd - oddawanie mi wypłaty Więc mówię...bierz kasę i rządź, byleby starczyło a on na to - że ma w nosie, bo to ja mam zapewnić żeby starczyło, a on ma mieć na podstawowe potrzeby!...ciut zgłupiałam do dziś nie wiem, o co mu chodziło... ale życie toczy się dalej
-
OP
Ja również przyłączam się do tych, którzy proszą o pozostawienie tego wątku tu, gdzie jest teraz... plisplisplis ... To jest tak, jak Mala.Zabcia mówi... my tu jakby wspólny pamiętnik mamy o tym, jak nasze odchudzanie ma się do naszych mężczyzn i na odwrót ... tak bardzo prosimy... hlip... Pozdrawiam
-
Wiem,że wypłata nie najważniejsza ale jak przeczytałam,że Celebranka ma skąpca to aż mnie to zdenerwowało.Mój pod tym kątem był OK!
Był tylko okrutny w słowach i w zachowaniu.
Zapominał czasami/często/że dom to nie praca, a mięsem rzucał i się wydzierał.
stwierdzam,że my kobitki powinnyśmy trzymać się razem.
Jak poinformowałam mojego o zjedzie to był w niebo wzięty, że kontrola się skończy na jeden dzień.
Ale w sob zapomniał o moim istnieniu,że w domu jestem i wrócił późno do domu z gębą,że jak mi się nie podoba to żegnam i żegnam!
Liczy się dla mnie spokój i szacunek!
Wolę być biedna ale szczęśliwa!!
-
no właśnie, jestem za!!!!!!!!!!
u mnie nadal to samo, cienko z nastrojem. smutek mnie ogarnia, za godzinkę spadam do lekarza (tego najgorszego yhhhhhhhh); no ale trudno, trzeba czasami iść i sprawdzić czy wszystko oki;
jeżeli chodzi o faceta to u nas akurat wkurza mnie to wypominanie jogurciku i te wykłady z ochłodzeniem organizmuuuuuuuu... teraz muszę zmienić tryb życia bo ile można jeść co innego; ogólnie jeżeli chodzi o pieniądze to mój marudzi że dla niego to brakuje mu lepszego jedzenia, a jakbym powiedziała co je to normalnie lepiej niż moi rodzice i większość znajomych. no tak pieczona polędwica chyba codziennie u nas będzie.
doczekałam się w końcu. Usłyszałam że mu coś nie pasuje, łazi marudny... rachunki, czynsz;
kurcze, a kto non-stop wodę gorącą do wanny leje i ją wypuszcza a potem dolewa ciągle...; skoro tak to chociaż niech nie marudzi;
tak to właśnie jest;
pozdrawiam
dobrze że jest ten wątek bo przynajmniej lżej mi się robi; najpierw zbiera mi się złość przez kilka godzin, dostanę od niego kilka e-maili a potem muszę sobie ulżyć........;
i tak trzeba, cmok
-
a ja z moim misiaczkiem jestem od wczoraj;)
i na razie nie ma nic co mi przeszkadza...
ech;)
JA
JOJO
waga około 85 kg.
-
cd "Matrix Monthly Newstletter"
Kobiety takie (i cała reszta nas, przy czym nie istotne jest, do jakiego stopnia się staramy) robią coś, za co zostają ocenione (i za co my wszystkie jesteśmy oceniane) każdego dnia. Piękno - oto co robią, a to nie łatwy fach.
Uczą nas, że naturalne kobiece ciało jest najpiękniejszą rzeczą na świcie (mówię "rzeczą", bo właśnie na takie traktowanie wskazuje ton, w jakim nam się to mówi). W chwilę później każą nam się głodzić, zwracać uwagę w co i w jaki sposób się ubieramy, wreszcie przykładać wagę do manier i zachowania - bo przecież "naturalna" kobieta jest głośna, gruba, włochata, ogólnie śmierdząca i obrzydliwa.
Piękno czczone jako świętość jest tylko iluzją, którą w dodatku ciężko utrzymać - to wielki wysiłek i interes.
Tak tak, drogie panie. utrzymanie zewnętrznej powłoki idealnej kobiety jest czynnością stresującą i drogą; konkurs spełnia tu rolę swoistego testu i odpowiada na pytanie: kto robi to najlepiej?
Jaka jest idealna piękność? To proste. Musi być szczupła i oczywiście nie może wyglądać na zbyt muskularną, czy silną. Kontury jej ciała muszą odpowiadać ściśle określonym technicznym wymaganiom co do miękkości, gładkości i kształtów, podczas gdy mięśnie i tłuszcz powinny być zredukowane do niezbędnego minimum. Powstał nawet cały przemysł oparty na wycinaniu mięśni oraz odsysaniu tłuszczu tak, by każdy mężczyzna mógł być w pełni dumny ze swej chudej kobiety Tak czy owak, wygląda na to, że potrzeba bycia szczupłą jest bardzo silnym instynktem. Wciąż stosunkowo często zdarza się, że kobiety tak dalece zapominają się w swym niezmordowanym wyścigu do bycia szczupłą, że w końcu zagładzają się na śmierć.
Idealna piękność jest niższa, niż patrzący na nią mężczyzna. Powinna mieć błyszczące, lśniące włosy, najlepiej zaś, żeby było ich dużo, ale oczywiście tylko na głowie! Owłosienie nóg, włosy pod pachami, wszelkie widziane włoski, nawet te na przedramieniu, ale przede wszystkim na twarzy stanowczo muszą zniknąć. I znów: wybudowano całkiem potęrzny przemysł, który opiera się na usuwaniu włosów rosnących na ciele kobiety w sposób naturalny. Rokrocznie miliony kobiet integrują w swoje ciało, często nie bez bólu, niszcząc swoją skórę tylko po to, by mężczyźni mogli popatrzeć na kobietę niemalże całkowicie pozbawioną owłosienia, którą z godnym lepszej sprawy uporem nazywają "prawdziwą kobietą"...
cdn
-
ok, temet zostaje, zostaje skoro tak ładnie prosicie
a tymczasem idę z Moim Skarbem na spacer
-
Op, wielkie dzięki
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki