Cześ,
mam nadzieję, że uda nam się piątkowy spacerek. My z Szymkiem mamy bardzo napięty harmonogram, bo rano musimy polecie na uczelnię pio podpis promotora. przed 15 powinniśmy się wyrobic.
pozdrawiam
ola
Cześ,
mam nadzieję, że uda nam się piątkowy spacerek. My z Szymkiem mamy bardzo napięty harmonogram, bo rano musimy polecie na uczelnię pio podpis promotora. przed 15 powinniśmy się wyrobic.
pozdrawiam
ola
Znalazlam w sklepie szynke z indyka fitness(sokołów).Jest naprawde pyszna,a 100g ma tylko 68 kcal.Dzisiaj do sniadania mialam 3 plasterki i wyszlo na wadze,ze to 50g.Naprawde polecam
Mam kryzys Wiem,ze tak zawsze jest w drugim tygodniu diety( u mnie) ale i tak mam niezly dolek.Zgrzeszylam w tym tygodniu az 3 razy.Dzisiaj wzielam sie w garsc i postanowilam,ze nie przegram tym razem z jedzeniem!!! U mnie problem jest tego typu,ze ja nie lubie byc najedzona.Ja uwielbiam sam moment jedzenia Dziwne to jest...
Cześc Celinko,
wcale nie jest dziwne. MYśl, że ci którzy lubą byc po prostu najedzeni nie mają problemów z wagą. Na takie kryzysy proponuję moją zupkę jarzynową. Kupujesz w Hali Marymonckiej mrożonkę, (zupa... jakaśtam, np wiosenna, albo barszcz ukraiński - niekoniecznie Hortexu ), wlewasz 3 lub 4 szklanki wody do garnka. Solisz. Do gotującej wody wsypujesz zupkę i 2 lub 3 pokrojone ziemniaki. Gotujesz 20 minut. Później do tależa dodajesz łyżkę śmietany. Jest wspaniałe a ma bardzo niedużo kalorii.
Jestem pewna, że sobie poradzisz.
Piszę to najpierw U Ciebie - he he 74 się pojwiło. (hip hip hurra)
Pozdrawiam Ola
Olenak dziekuje za dobra rade i gratuluje spadku!!!!! Jak tak dalej pojdzie,to zanim skonczysz karmic Szymka,bedziesz miala niedowage
Wczoraj wytrzymalam pierwszy dzien z 1000kcal po kilkudniowej zalamce.Skonczylam dzien na ok.900kcal,wiec mysle,ze wykonalam swoj wczorajszy plan na 100%
Siedzialam troche w necie i znalazlam ciekawa strone ANONIMOWYCH ŻARŁOKÓW.
Adres : [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Po wypelnieniu ankiety okazalo sie,ze tylko na jedno pytanie odpowiedzialam NIE.Na poczatku sie zalamalam,ale potem dalo mi to duzo sily do odchudzania.Cale zycie pomagalam innym,wiec teraz czas zajac sie tylko soba
Pozdrawiam wszystkich i zycze milej niedzieli
Dziekuje *
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Celinko, no to pierwszy duży kryzys masz za sobą i wyszłaś z niego zwycięsko wracając do diety.A jeśli będziesz miała jeszcze kiedyś kryzys i nikogo kto mógłby Cię wesprzec to masz mój telefon i dzwoń, albo pójdziemy na spacer, albo powiem: "natychmiast do mnie przyjdź na zupę jarzynową". Zobaczysz będzie łatwiej.
Wczoraj mnie mój ślubny załatwił, bo postanowił, że na obiad będzie pizza i skończyłam na 2000. NO cóż jakoś raz w tygodniu przeżyję.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Ola
Olu musisz sobie pozwolic na troche przyjemnosci,bo karmiac i tak malo jedzac za szybko schudniesz
Jestem dumna z mojego powrotu do diety.
Gdy jestem na 1000 czuje sie po prostu swietnie.Az wraca mi chec do zycia,mimo ze za oknami jeszcze zima
No wiesz, co wiosna to wiosna. Wraz ze słonkiem przyjdzie masa energii do odchudzania
Hejo
Olasz
Waga mi sie popsula Nie chce sie wylaczyc i ciagle pokazuje jaies kilogramy(ciagle sie zmieniajace),mimo ze nikt na niej nie stoi ((
Zakładki