-
Witaj Jolu
Jak tam dietkowanie na ******i
Ja nie moge sobie z tymi kiloskami poradzic
Moja waga cały czas nie w tym kierunku idzie
Pozdrawiam i zycze powodzenia w dietkowaniu :P :P
-
Dzisiaj noc taka szara,
jest serc naszych para,
zimno jest, mgła dośc duża,
nad oknem, leży jednak ma róża,
ona Ci o mnie przypomni,
mam nadzieje nie zapomnij!
Dobranoc
-
Witajcie dziewczyny
Uffff...mialam dzisiaj przez większośc dnia komputer tylko dla siebie -syn miała chyba dzień dobroci i...cierpliwości
Mam nadzieję,że nikogo nie ominęlam i zajrzałam do każdej z Was.Teraz tylko jeszcze kilka zdań u siebie i zmykam-trzeba syna wreszcie dopuścić do kompa i nie nadużywać jego cierpliwości
U mnie wszystko w porządku,zaczęłam dzisiaj dietkę z ******i ..narazie ciżko mi idzie...głodna jestem,ale nie ma sie co dziwić jak ostatnio znowu żołądek rozepchałam
Musze znowu wieczorami wlewać w siebie hektolitry płynów
RAPORT:
Kalorie : 1350 kcal Węglowodany: 215 g Białka: 66 g Tłuszcz: 23 g
Płyny -2.5 litra
Ruch : tylko 2 godziny porządków przedświątecznych i spacer 40 minut

Bewiku
łatwo nie jest,ale chcę wytrwać
Rozumiem,że jest Ci ciezko...rozumiem bo sama sie szarpę z dietka-brakuje mi tego zapału co na początku
Bikusiu
dziekuję za Twój optymizm
Co do lekarzy-to zgadzam sie z Tobą.Czekam na moja lekarkę,bo ona ma dobrze poukładane w głowie i można z nią poromawiać jak z człowiekiem
Hindi
na to też...
:P
Psotulko
zawsze o Tobie pamiętam
Fajna
dziekuję i pozdrawiam -mam nadzieję,że dzisiaj nie będziesz juz marznąć
Podstolinko
nie dam sie -musze dostac na te badania
Irenko wyglądasz super na zdjęciach ze spotkanka
-
witaj luna
ciekawa jestem jak ci pojdzie na tej dietce
bo ja tez mam na nia ochote
na razie przed swietami nie bede sie umartwiac i tak jak mi radzilas, bede sie starac wage utrzymywac
caluski posylam
-
Hej Lunko, wpadam z buziaczkami 
kochana powiedz czy masz w swojej kolekcji kartę z Kołobrzegu bo tak sobie pomyslałam ze jak nie masz to dostaniesz
pozdrawiam i trzymam kciuki za dietkę
sama ost. 2 dni beznadziejnie przejadłam.. ale juz się znów do kupy zbieram.. czy ja kiedykolwiek schudnę.. nie wiem juz sama .. no nic, daj znać co z tą karteczką
-

Joluś, pozdrawiam expresowo i życzę miłej środy
-
LUNKA POZDRAWIAM .ODPISALAM NA MOIM FORUM ALE WSZYSTKO SIE WYMAZALO BO NIE MOGLAM WYSLAC.PSIUTEK PIEKNY .JA MAM RATLERKA SUCZKE KOCHANA JAK DZIECKO.MILEGO DNIA .MAM MALO JUZ CZASU DZISIAJ.BUZIOLKI. :P :P :P
-
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie-tak od serca
Wczoraj ponadrabiałam u Was zaleglości z czego jestem bardzo zadowolona,bo znowu bedę mieć mniej czasu
Świeta za pasem,więc trzeba brać sie za porządki,a sporo mam mieszkanie
Mąż pracuje czasami po 14 godzin,wiec dużo mi nie pomoże,a syn ciezkich prac też nie wykona,bo wiadomo,ze po operacji nie może.Zapomniałam Wam kiedyś napisać,że wreszcie zagoił mu sie brzuch -starsznie długo to trwało -pół roku od operacji
Prawie wszystko więc spada na mnie
Tak wiec powolutko sobie sprzątam
Dziś wysprzątalam jedno pomieszczenie...hahahaha...najmniejsze i umyłam jedno okno-zostalo ichjeszcze 6
Musiałam też iśc popracowac w ogródku.Wcześniej snieg nas zaskoczył i nie zebraliśmy wszystkich liści,potem były deszcze -dziś nareszcie słonko
Musialam to zrobić,bo Goldi liście w pysku roznosi po całym ogródku i na dokładkę je...podjada
Napracowałam sie,ale to mialo swój plus...nie myslałam o tym ,ze jeśc mi sie chce
Raport:
Kalorie 1345,węglowodany : 168g,białka: 89 g,tłuszcz : 31g
Płyny 2.25 litra
Ruch: godzinka grabienia w ogródku plus 2 godziny sprzątanie

Misialko
i tak trzymaj
Mam nadzieję,ze dzieki tej dietce waga ruszy w dół tak jak u Ewace
Anikasku
karteczek w kolekcji nigdy nie jest za wiele -tym bardziej,ze coraz fajniejsze robią i w różnych kształtach -dziekuję,ze pamiętasz o mnie
Aniu prosze,nie przestawaj walczyć o siebie
A moze czas pomysleć o wizycie u dietetyka
Bike
dziekuje i wzajemnie
Franelciu
pozdrawiam
U mnie też coraz mniej czasu...i tak bedzie aż do świąt
-
Luneczko wreszcie dotarłam do Ciebie- chyba mnie nie udusiłaś 
Też się napalam na taką dietkę.Pewnie to sugestia ale niech tam.
Masz rację im bliżej świąt tym bardziej chcemy "się wyrobić" w domu.
Myślę jednak, że nic na siłę i ze spokojem. Pod tym względem wiele się
nauczyłam od innych babek- ja zawsze chałupa na wysoki błysk, szykowanie,
pieczenie itp. w zasadzie w wigilię, zamiast cieszyć się i zażywać magii
tych chwil wyglądałam jak padnięte czupiradło.Obecnie, więc nie stresuję
się np. nie umytym oknem.Bardziej staram się aby świąteczne pieczywo miało
"ten" niepowtarzalny smak; aby moje dzieciaki mogły kiedyś, tak jak ja obecnie
powspominać smaki i zapachy rodzinnego domu.
Luneczko nie męcz się za bardzo - szkoda zycia 
Cieszę się bardzo, że synuś zdrowieje; w końcu to młody organizm i napewno
świetnie sobie poradzi- zobaczysz!!!!!!!
Całuski serdeczne i gdzie się schowałaś w tej naszej klasie ?
-
Wpadam na chwile z wizytą. Mialam dzisiaj ciezki dzięń i bardzo malo czasu.
Święta za pasem a ja nic nie robię. Latam po wnukach i przyjmuje gości .
Muszę Cię zacząć naśladować i zabrac sie do uczciwej roboty i dietkowania.
Cieszę się że Mateusz ma się coraz lepiej a Ty sie tak nie przemęczaj bo znowu coś wysiądzie.
Przesylam pozdrowienia i całusy.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki