-
Żegnam ten okropny balast...145kg
Tak sobie pomyślałam, że chyba już dojrzałam do tego aby założyć swój wątek. Bardzo lubię do Was zaglądać i cieszę się razem z Wami z każdego zrzuconego kilograma. Już to pisałam kiedyś ,ale jakoś trzeba zacząć.
Zawsze byłam otyła jako dziecko później jako panienka. Jak poznałam mojego męża ważyłam wtedy coś ok. 80kg. Nie sądziłam że ktoś może pokochać grubaska , zawsze faceci byli dla mnie tylko kumplami. No i odchudzanko pierwsze zaczęło się jak poznałam męża nie nie od razu. Miałam wtedy praktyki na psychiatrii nasza profesorka była świeżo po wycieczce do USA i podsunęła nam dietę 6 dniową , po tej diecie do niedawna na jabłka patrzyć nie mogłam. Schudłam na niej ok. 6 kg, ale niestety zamiast zmienić nawyki żywieniowe zaczęłam jeść jak wcześniej i kg wróciły dodatkowo z nawiązką. Potem były jeszcze inne dietki kończyły niestety się tak samo. Na diecie wytrzymywałam góra tydzień. Przed ślubem postanowiliśmy rzucić palenie efekt 10 kg więcej w kieckę się nie mieściłam i znów odchudzanie tym razem efekt cudny waga 62kg. Jaka była szczęśliwa. Później pozwoliłam sobie i waga zaczęła rosnąć, zaszłam w ciążę. Ponieważ długo na dziecko czekaliśmy stwierdziłam że nic nie będę w ciąży sobie odmawiać i w taki sposób w dzień porodu ważyłam 103 kg. Po porodzie waga i owszem spadła ,a ja cóż dalej jedzionko.
Wreszcie przyszedł moment powrotu do pracy i możliwość podjęcia lepszej. Tak zaczął się kolejny cykl życia praca typowo siedząca cały czas przy kompie albo delegacje. Mało miałam ruchu samochód pod domem. Praktycznie wszędzie poruszałam się samochodem. Na zakupy przestałam chodzić do osiedlowego sklepu tylko jazda do hipermarketu. Nawet nie zauważyłam jak zaczęłam tyć( no może nie chciałam tego widzieć).
Kolejny szok przyszedł jak nie miałam co nałożyć na siebie nie ma takich numerów nawet 64 było ciasne, ale cały czas jakoś nie wierzyłam w to i łudziłam się że zniknie Całymi dniami nic nie jadłam zbliżał się wieczór a i ja zaczynałam. Chipsy, pizza, piwo to główne menu, Aż syn przyszedł ze szkoły i mówi mamusiu chora jesteś? Chłopaki mówią że tak bo gruba jesteś. Zrobiło mi się strasznie głupio. Zaczęłam szperać w internecie aż trafiłam na forum kafeterii, poczytałam ,przekonałam się że można schudnąć. I tak zaczęłam teraz jestem mądrzejsza i dojrzalsza zdaje sobie sprawę ,że teraz odwrotu nie ma. Później odkryłam to forum i tu się zadomowiłam. Po drodze był niewypał z wagą moja strasznie zaniżała szok przeszyłam jak w prezencie dostałam nową wagę. I chyba ten szok był mi bardzo potrzebny. Zakodowałam sobie w głowie całkowita zmiana nawyków żywieniowych i jeden cel .Każde odchudzanie wcześniejsze było dla kogoś teraz robię to tylko i wyłącznie dla siebie dla swojego zdrowia.
Walkę podjęłam 04.02.05r zaczęłam od diety Cambridge potem stopniowo przechodziłam na 1000 kcl, obecnie jestem po 2 tygodniach ścisłej diety Cambridge i na tym zakończyłam spotkanie z DC, teraz zmiana nawyków żywieniowych i trzymanie się diety 1000 kcl.
Cieszę się ,ze tu z Wami jestem dziękuję za dotychczasowe wsparcie i liczę ,że dalej będziemy się wspierać.
Jejku ,ale się rozpisałam jak nigdy, chyba przez to ,że spać nie mogę dziś
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki