moje towarzystwo chyba nienajlepsze dzisiaj.
do 13 dzisiaj bez jedzenia, latając po mieście, uczelni, lekarzach. i nawet już myślałam o całodziennym oczyszczeniu samą wodą, ale jednak zjadłam "śniadanko".

a później zwątpienie w tą całą dietę. ale nie poddałam się. a taaaaką mam ochotę na czekoladę. powiedzmy, że brukselka była prawie tak słodka jak czekolada
(orany, i na makdonaldowego hamburgera miałam ochotę:/ )
przepraszam, już się nie odzywam, zwłaszcza o jedzeniu...