hej hej, w sumei to nei mam sposobu na slodycze.. niestety.
Wmawiam sobei ze nie moge tego zjesc bo znowu przytyje, pare dni skutkuje ale pozneij znowu mam czas kiedy jem słodycze...( trzeba miec silna wole )

widze ze coraz wiecej i wecej osob tu zaglada co maja najwiekszy problem ze slodyczami. Mysle ze w takim gronie musimy sobie z nimi poradzic.
Naszym pierwszym punktem do ktorego zmierzamy to Sylwester, przydaloby sie zgubic przynajmneij 2 czy 3 kilogramy, najgorsze będa swieta, trezba plan na swieta wymyslic i nei jesc ciasta haha