Słodycze to tez moj problem ja je poprostu uwielbiam wole zjesc np. batona niz obiad czesto mi sie to zdarzalo wczoraj uslyszalam od mojego chlopaka ze wygladam jak dinozaur obrazilam sie a on przyniosl mi czekoladki pistacjome przyznam sie bez bicia ze je zjadlam a teraz mam wyrzuty sumienia ja poprostu ze słodkiego nie potrafie zrezygnowac a przy moim wzroscie widac kazdy kilogram czas sie wziasc porzadnie do roboty prubowalam juz chyba ze 100 diet ale na kazdej wytrzymalam tylko 14 dni ja w sumie ciagle sie odchudzam. Ostatnio udalo mi sie zejsc do wagi 58 kg ale zaczelam prace w pizzerni u kolezanki i kilogramy same szybko wrocily sama nie wiem juz jaka diete wybrac nieznosze liczenia kalori. Licze na jakies propozycje jak jesc mniej.Pozdrawiam goraco