Dobry pomysl z tym kubusiem.. ja w szkole czesto pilam zamiast na batony sie rzucac. Przeslalabym Ci moje zdjecie w wstroju Ewy jak mnie pan Bóg stworzyl. I nie powiedzialabys szczuplutka. Raczej "bardzo zdrowo wygladajaca" hehe.. to taka ironia. Nie wazne. Ja do tysiaka dzis nie dobilam i zastanawiam sie co by tu podjesc.. Wole rpzekroczyc limit niz zjesc za malo. Bo znow nic nies chudne jak mi metabolizm siadzie. I tak jestem dumna ze mimo okresu nie mam napadow na slodkie. Poza tym wiecej sie wazy w czasie okresu, wiec moze juz mniej waze E tam.. u mnie to nie patrze tak bardzo na kg, bo chodze na silownie, a miesnie waza znacznie wiecej od tluszczu. Wazniejsze sa wymiary, czyli ogolny wyglad