próbuję schudnąć i probuję, nie bardzo mi to wychodzi
co schudną, to znów przytyję
i tak w kółko
teraz bezskutecznie próbuję zrzucić po świąteczne 2 kg
mam problem z wieczorami, zwłaszcza jeśli chłopak jest w pracy,a ja sama w domu i wyciągam z lodowi kolejne potrawy, napycham się,aż do granic możliwości i potem czuję się gruba i zła na siebie.
od dziś przestanę
inie bedę przekraczać 1500kcal dziennie trzymajcie kciuki