Wczoraj z ćwiczeniami tak sobie. Odpaliłam Chodakowska i tylko wytrzymalam polowe skalpela. Zakwasy po poniedzialkowym bieganiu dokuczaja. Z dieta tak sobie. Caly dzien sie super trzymalam, a wieczorem zjadlam 2 kromki chleba niepotrzebnie, bo o 24.00!!! Dzisju wzrost na wazena 59,4 kg. No ale dostalam @ i ludze sie ze to zatrzymana woda.
Zakładki