Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
mimo bolu oka i opuchlizny poswiczylam skalpel, jednak ponad tydzien przerwy z nim dal mi sie we znaki choc nie dysze juz:)
firgirl - hmm u ciebie to z taka niska waga musisz albo sporo cwiczyc albo dietkowac dobrze i troche cwiczyc by cos zrzucic bo wazysz malo, a ta koncowka do perfekcji jest najtrudniejsa, najlatwiej zrzucic duze sadelko zeby d razu bylo cos widac
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hej kochane:-) trochę mnie tu nie było ale wracam z nową siłą - więc mam nadzieję że będzie dobrze i waga spadnie. Moja waga z dziś 73.9 więc w sumie trochę wzrostu jest ale może to przez święta jeszcze? Okaże się. W każdym bądź razie nie jest tragicznie.
Ciesze się że u Was dobrze z dietą i ćwiczeniami. Najważniejsze że waga nie rośnie a spadek prędzej czy później przyjdzie na pewno:-)
Retsina - jak dzień minął bez cateringu? Ciesze się z Twojej silnej woli i diety "pudełkowej". Chyba na prawdę dobra motywacja i łatwiej jak lodówka pusta. Mam nadzieję że p miesięcznym cateringu zdasz nam relację ile to Ci spadło - bo jeśli nie będziesz dalej podjadać to powinien być sukces;)
Firgirl - gdzie są ćwiczenia zrobione co? :whip: jak Cię w du... strzelę to nie usiedzisz :-)
Malinka - jestem naprawdę mocno dumna z Ciebie że mimo bólu ćwiczenia zrobione, a jeśli Ty mimo bólu ćwiczysz to i ja ruszam swój tyłek i zaraz coś poćwiczę.
Awersja - jak przymiarki? Suknia wybrana? Jak dieta idzie?
Bernii - ja będę wrzucać jadłospisy, ale od poniedziałku bo teraz w szkole weekend różnie. A Twoje menu jest cudne, aż ślinka cieknie
Gaja - mam nadzieję że praca się spodoba i sukcesów :-)
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Raport:
Waga: 68,8 czyli pół kilograma do przodu. Nic dziwnego żarłam :)
Tak naprawdę czas na spowiedź. Rozleniwiłam się. Po przeanalizowaniu nie jem regularnie, zbyt duże porcje, wpadają jakieś dziwne rzeczy, do których nic nie mam , ale w małej ilości i naprawdę raz na jakiś czas (np. serek homo kupny, parówki itd.) Mało wody, dużo kawy. Wpała w piątek prawie cała butelka wina białego (robiłam przedweselną degustację.... zdecydowanie to wino akceptuję.... ma jedną wadę tylko....za szybko wchodzi.... na plus, fakt, ze nie miałam kaca). Jedzeniem chyba odreagowywałam ostatni stres, poza tym bardzo bardzo mało się ruszałam. Tak jak teraz na to patrzę, to w sumie, zważając jeszcze, że w święta jadłam słodycze i ciasta, to te 0,5 kg na plusie chyba powinnam uznać za sukces. :)
Plan na ten tydzień:
Woda z cytryną, min. 1,5 litra wody plus herbatki i inne. Tylko jedna kawa dziennie, rano. Na 2 śniadanie wracam do zielonych koktajli. Ruchu specjalnego nie planuję, bo będę mieć dość napięty tydzień, ale miłoby było w końcu ruszyć te szerokie du***sko :)
Zaczęłam od raportu bo powinnam wrzucić go wczoraj, ale późno wróciłam i jeszcze z lubym się pożarłam :P i stwierdziłam, ze pierd*** idę spać.
Mała przymiarki, wczoraj byłam mierzyć moje 2 opcje, plus kilka innych ;) ze świadkową i jeszcze jedną koleżanką. No i decyzja zapadła. Kieca zamówiona, wystawowa, co by taniej było 600-800 zł piechotą nie chodzi... Kiecka nietuzinkowa, inna, trochę w stylu lat 20. cóż tu mówić, jest piękna :) tylko trochę się zmartwiłam, że na zdjęciu wyszłam jakaś zgarbiona i gruba i zdjęcia totalnie nie oddają uroku tej sukni, a to w końcu zdjęcia przez lata ze mną zostaną... No ale świadkowa stwierdziła, ze to kwestia ujęcia, że byle jakie zdjęcie, pocieszam się, ze jak schudnę to chudy to chudy nie? ;) trzeba być optymistą :) Jak to stwierdziła Panie do sklepu do września mam czas na tunning :D
Gaja gratuluję!!!!!!!!!! Super opcja!!! A mnie ciągle wmawiają, ze mszę zacząć szukać pracy, bo praca sama nie przychodzi....a tu prozę!! ;))))
Bernii przepraszam cię, ale ja raczej jadłospisów wrzucać nie będę, nigdy się to u mnie nie sprawdzało, bo ja ciągle nie jadam regularnie i jakoś tak. Ale doskonale rozumiem, ze byłoby Ci raźniej. Poza tym myślę sobie, ze to fajny pomysł, bo można się odnieść do innej osoby, nieco porównać, sprawdzić. Tak więc dziewczyny u których ta metoda bywałą skuteczna, apeluję, motywuję!!!
Firgirl.... bierz się w garść. Raczej nie liczyłabym na spadek 3 kg, ale każdy kilogram sprawi, że poczujesz się lepiej, zatem działaj i walcz, zresztą tak jak i ja :)
Uciekam śliczne, miłej niedzieli :**
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hej, to ja też spóźniony raport piszę:
Waga- 53,3 kg więc jest mały wzrost, ale nie jest tragicznie, znów się ogarnęłam i mam nadzieję, że już tak zostanie :-D
Aha dziś się w końcu odważyłam i pomierzyłam, więc sprawa wygląda tak:
ramię - 28 cm, talia - 70, na wysokości pępka- 80; biodra- 95, udo góra - 55, nad kolanem - 39, łydka - 36 - hehe to już teraz wiecie o mnie wszystko :wink: no i wzrost niezmienny hehe 157 cm :wink:
Plany - trzymać się regularnych mniejszych zdrowszych porcji i tak jak Awersja - popracować nad wodą. Co do treningów to są w planach i już od wczoraj w realizacji :-D
Dziewczyny rozumiem, ale w każdym razie zachęcam, nie chodzi o to żeby codziennie wrzucać jadłospisy, ale chociaż raz na jakiś czas :-D i nawet jak jakiegoś dnia coś poszło nie tak jakbyśmy chciały....mój wczorajszy:
woda z cytryną 1) ciacho (2 jajka, 25g mąki kokos.,odrobina wiórków, słonecznika, kakao) + 4 truskawki bardziej do dekoracji :wink:, kawa z mlekiem
2) grejpfrut z szczyptą ziarna kakao
3) tj. wczoraj makaron ryżowy (50g) z pikantnym sosem warzywno-wołowym
4) 250g sałatki jarzynowej ("light", czyli bez majonezu i bez ziemniaków)
Trening: Jillian Banish fat boost metabolism (55 min)
Awersja - to super, że masz już kieckę :great: i nie martw się zdjęciami, bo takie fotki na szybko to naprawdę nie oddają rzeczywistości, na pewno pięknie wyglądasz a poza tym masz jeszcze duuuużo czasu - ZAZDROSZCZĘ, bo ja już panikuję :oops:
A co się dzieje z Pynią, Mrówkiem i Polarną??? Wracajcie! :-D
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Okej dziewczyny,czuję się zmotywowana i nie żartuję. Nie chcę za tydzień znowu pisać, że mi nie idzie :/ Chociaż widzę, że niestety dla większości z nas ten tydzień pod względem diety był mało przychylny :(
Koniec końców w tym tyg wyszło na -0,4kg.
Mała będą ćwiczenia! Jak nie dziś to jutro na pewno!
Znalazłam fajną rozpiskę na 30 dni, (skrętoskłony,skakanka przysiady itp.) mogłybyśmy się podjąć tego wspólnie, ale mam na tel, więc wrzucę potem.
Chudego! :*
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Mój dzisiejszy jadłospis:
1) kawa rozpuszczalna z kostką cukru i odrobiną mleka
2) 2 kromki chleba ze słonecznikiem, wedlina, plaster cebuli, sałata, ogórek
3) sałatka: sałata, ogórek, cebula, groszek, kurczak wędzony 80g, ser feta
4) gorące kakao bez cukru z automatu
4) szprotka z cebulka 150g, 2 kromki chleba słonecznikowego
1,5 litra wody
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hmmm ja w piątek byłam na parapetówce wypilam morzeee alkoholu nawet do końca nie wiem jak się znalazłam w domu :) w sobotę oczywiście zarlam jak prosię - norma na kacu dziś już reżim a od jutra pudełka moje ukochane . 4 czerwca mam pierwsze z wielu wesel w tym roku więc planuje wygladac szalowo , tej wersji się trzymam :)
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Retsina - widzę, że mamy tą samą datę, do której obie chcemy wyglądać szałowo :wink:
Mój dzień wyglądał dziś tak:
woda z cytryną 1) 250g sałatka jarzynowa (tj. wczoraj)
2) pudding z nasion chia, banana, mleka, 2 łyżeczki ziaren kakao, kilka orzechów i rodzynek
3) makaron pełnoziarnisty (30g) + sos pomidorowo-warzywno-wołowy
4) jajecznica z 2 jajek z cebulą, 3 plastry żywieckiej + szczypior
Dziś dobra godzina chodzenia po lesie...górki dały mi się w kość. Do dziś miałam wymówkę, że nie biegam, bo nie mam w czym...hehe dziś już jej nie mam :whistle: Macie jakiś rady dla początkującej??? Może się to komuś wydawać niedorzeczne, ale naprawdę najgorzej jest mi się przełamać.
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
a ja sobie jadlam wlasnie 3 bita hehe , ale po 11 godzinach pracy w sklepie gdzie byl mlyn chyba moge co?? tyle kalorii spalilam, ciagle po cos sie schylac i chodzic wiec nie zaszkodzi:)
Jeczmien sie robi pod okiem wiec boli:( ale smaruje i jakos dalam rade
Odp: Odchudzanie to jedyna gra, w której wygrywa ten kto traci czyli 10 kg w 3 mies -
Hellloooolll
Ja wczoraj jeszcze nie wytrwałam w postanowieniach. Nie było tragedii, ale jednak to nie to. Dziś już była kromka razowa z pieczonym schabem i pomidorem na śniadanie 0,5 wody z cytryną 0,5 mięty i kawa. Zaraz pędzę się szykować bo dziś...uwaga uwaga....idę na nogach!!!!!!!!!!! :) Niby nie daleko jakoś bardzo, ale od czegoś trzeba zacząć.
Gdzieś ostatnio kłocę się ze wszystkimi i chyba muszę zwentylować emocje :D a ze pogoda piękna, to zaczynam od razu.
W niedzielę idę na chrzciny, totalnie nie wiem w co się ubrać. W ogóle nie mam ubrań i butów na tę pogodę. a cholera jasna z kasą w tym miesiącu tak krucho....że chyba się pochlastam prezent na chrzciny min 150 parapetówka u koleżanki chciała pościel, więc też pewnie koło 80 zeta szczepienie psa koło 50, jego leki na serce na 20 dni....45 zeta (ta schorowana psina mnie wykończy....)plus jeszcze muszę zapłacić za egzamin ustny 250 zł....skąd na to brać ja się pytam??!! o weselu w maju nawet nie chcę myśleć....2dniowe.... eh.... zmienię temat, bo kwestię finansowe mnie mega przytłaczają :)
Bernii no ja się cieszę, że już decyzja jest, teraz myślę o butach i bieliźnie bo kiecka bez pleców... Wiem, że na profesjonalnych zdjęciach to będzie inaczej, chociaż jaki jest mój fotograf też nie wiem, bo przyznaję, ze chciałam w tej kwestii zaoszczędzić i brałam niższą półkę cenową :D
Uciekam, bo już po mnie dzwonili o której będę itd...a ja w proszku :/
Miłego dnia kobiety!!
PS. Zapomniałam jeszcze o wieczorze panieńskim 7 maja.....kolejny wydatek, psia krew ....jak żyć??