czesc dziewczyny!!!!!!dzisiaj mija tydzien odkad rozpoczelam odchudzanko..i dzisiaj stanelam na wage-schudlam prawie 2,5kg!!!bardzo sie ciesze.wiem oczywiscie ze na poczatku kilogramki leca blyskawiacznie,ze jest to naturalne a pozniej juz nie jest tak kolorowo ale i tak ogromnie sie ciesze.to dodaje mi sil i mobilizuje do dalszej walki!!!!!
poza tym to jestem ogromnie dumna z siebie bo udalo mi sie wytrzymac na dietce przez caly weekend.(a te sa dla mnie najtrudniejsze)bylo bardzo ciezko.mnostwo pysznego jedzonka ciacha.oj..tak chcialam moc zjesc to wszystko..ale wiem ze nie wolno mi sie poddac..nie chce byc niezgrabna chce wygladac slicznie chce sie moc ladnie ubrac..chce byc szczupla!!!!moj narzeczony spisal sie znakomicieani razu nie namawial mnie do niedozwolonego jedzonka.nawet w sobote posmakowalo mu moje sniadanko i jadl je razem ze mna
teraz juz jestem w domku i rozpoczynam kolejny tydzien walki..wierze ze schudne..choc caly czas musze sie pilnowac.wciaz mam ochote by cos jesc.cos czego mi nie wolno!!!!ciezko,oj ciezko jest.ale wiem ze warto
a jak wam idzie???dlaczego nic nie piszecie???marcowa alilat???odezwijcie sie prozsze!!!!!!
a ciebie gosiu witam baaaaardzo serdecznie.mam nadzieje ze bedziesz czesto tu do mnie zagladala i wspolnie bedziemy walczycnapisz prosze jaka dietke stosujesz i jak duzo chcesz schudnac.
kwaczka mam nadzieje ze ponownie jestes na dietce.glowka do gorya ty ile masz do zrzucenia???
trzymajcie sie buziaki gorace i do uslyszonka!!!!!I ZYCZE SOBIE I WAM WSZYSTKIM POWODZENIA!!!!
Zakładki