No i byłam na tym piwku, ale oczywiście skończyło się na trzech + dwa tosty (to wina kumpla kucharza, który pracuje w tejże knajpce)
Ale wiedząc jak się to może skończyć, wczoraj po przyjściu z pracy (marszem 2km) zjadłam tylko cieniutki rosołek i wyskoczyłam na zakupy.
I dzisiaj jak stanełam na wadze to 1kg mniej![]()
Dzisiaj zapomniałam sobie wziąść śniadanka do pracy, bo zaspałam![]()
Ha właśnie odebrałam telefon z sekretariatu, o 10h mamy lampke szampana w firmie, super.
Zakładki