Heh... Może i masz rację, bo jak za siorę na obiady chodziłam, to jeszcze schudłam... No ale teraz co zrobię, nie opłaca się zapisywać.

Ja chyba muszę zacząć na nowo. Moja silna wola osłabła... Codziennie jestem zmęczona jak koń po westernie. Dziewczyny, to wg was jak powinnam jeść? Proszę, napiszcie przykładowy jadłospis, jednodniowy... Wstaję o 6.00, w domu jestem zazwyczaj po 16.00. Nie mam czasu na wymyślanie niewiadomo czego. Proszę, pomóżcie...

Nie mam już siły... Testy, nauka, dieta, która nie wychodzi, stres, brak czasu, coś mi się tak na łeb wali, że dziś zaczęłam się drzeć na mojego faceta, jak się zapytał, co piszę... Matkoo... Kryzys normalnie, ze wszystkim. Jest mi tak ciężko . Im jestem bardziej nieszczęśliwa, tym więcej jem... Im więcej czasu nad książkami, w domu...Tym więcej .