-
Toshi na takiej diecie 1000 -1200 najlepiej sie chudnie
zeby tylko jak najdluzej tak wytrzymac
widze ze coraz lepiej ci idzie
ja zastanawiam sie nad SB, ale tobie nie proponuje,bo wiem ze za bardzo lubisz owoce
ale moze jednak
-
Toshi to już historia teraz już tylko nieustanna rehabilitacja i ciągłe niedomagania, ale lepsze takie życie niż żadne. nie ma co sie rozczulać, chyba żeby sobie nagrodę znaleźć w jedzeniu a to to już inna historia
wzięli to żarcie, pokusy same i tyle
-
Pozdrowienia dla wszystkich Starałam się Was odwiedzić. Jutro napiszę jak moja dietka, bo oczy mi się zamykają
-
-
Toshi, dzięki za odwiedzinki, wpadłam z małą rewizyta, i miło poczytac, że dzielnie się trzymasz. Mnie jeszcze nie udaje się trzymać 1200kl, ale pomału dobije do tej liczby.
Pozdrawiam serdecznie. A narazie odpoczywaj, spokojny sen, i odpoczynek to ważne elementy na tej drodze, pa
-
Chucherko, pewnie że uda Ci się trzymać 1200 kcal. Ja zaczynam myśleć, że coś źle obliczam, bo rezultaty już powinny przyjść.
Misialu, czy arbuzy można jeść na sb??? Bardzo lubię a nie są kaloryczne.
Pumo, ten suwak ruszy wreszcie, bez watpienia.
Tamirko, masz rację diabeł tkwi w słodyczach. W piątek byłoby kalorycznie świetnie, gdyby nie ciasto. Nie wiem co u nas wyszło w referendum bo nie było mnie w pracy kiedy głosowali. W poniedziałek się dowiem.
Bożenko, pozdrowienia. Mam nadzieję, że u Ciebie waga się nie zacięła.
Doris, grunt to dobry humor. To najlepsze lekarstwo. Znam kilka osób całkowicie zdrowych a ich nastawienie do życia jest tak fatalne, że przyprawia ich o depresję. A Ty Dorisku jesteś taką optymiską, że rzadko się takie osoby spotyka.
Raport żywieniowy.
W piątek - nieudany, nie udało mi się uciec od ciasteczek - miałam gości, zakupiłam ciasta - jabłecznik, sernik były zbyt apetyczne by ich uniknąć. Ale przynajmniej nie jadłam chleba czy ziemniaków.
Sobota -
-śniadanie - sałatka z kapusty pekińskiej, jajka, jogurtu, fety, pomidora - około 200 kcal.
- obiad - zupa brokułowa - 100 kcal.
- kolacja - cukinia pieczona z sezamem - 100 kcal.
- sałatka z pomidora i kapusty pekińskiej, jajka, jogurtu, fety - 150 kcal.
- pierś z kurczaka pieczona - 217 kcal.
Całość niecałe 1000kcal.
Sport:
- piątek - rower, pół godziny stacjonarny, pół godziny zwykły
- sobota - jazda konna, godzina (świetnie daje w kość)
-
Wpadłam z rewizytą.Niestety moja waga też jakby się zacięła.Do przodu to i owszem-ale żeby mniej- to nie bardzo.Co do ''orbitreka" z siodełkiem kupiłam go jak najbardziej w skepie -sportowym zresztą.Życzę miłego popołudnia.
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
tak oto wygląda mój sprzęt
-
Toshi niestety nie wolno jesc arbuzow, bo maja bardzo duzy IG
ale mozna jesc jablka po I fazie,
-
Po bardzo pracowitej sobocie i niezłym ograniczeniu jedzenia, trochę schudłam ale nie przekroczyłam 71kg. Walczę dalej
Jedzenie:
- śniadanie - sałatka z pomidorów, fety, twarogu, jajek, oliwek itp - 200 kcal
- obiad - ryż brązowy, ryba pieczona z pomidorami i papryką - 400 kcal
- deser - czekolada gorzka 70 % - 4 kostki - 91 kcal
- kolacja - zupa, krem brokułowa + kawałek zapiekanki ze szpinaku, jajek i sera - 200 kcal
Razem około 1000 kcal. Musze znaleźć dokładniejszy licznik kalorii, bo na naszej stronce wiele rzeczy liczę na oko.
Sport:
- 45 minut pływania
-
Toshi widzę że wzięłaś sie ostro do dzieła, ale jak jest mniej niż 1000 kcal to sie nie chudnie bo organizm gromadzi zapasy na gorsze czasy, taka to sprytna bestia z naszego organizmu
ale to chyba wiesz.
Potwierdzam za Misialkiem arbuz ma bardzo duży IG czyli indeks glikemiczny. Poczytaj o tym bo to bardzo ważne wiadomości.
Pozdrawiam i życzę 6 z przodu
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki