Nieźle kalorycznie i wczoraj i dzisiaj (Dzisiaj będzie gorzej, bo piwko popijam)
Trochę ładniejsza pogoda, to w ramach ruchu zafundowałam sobie grabienie ogródka i inne takie prace porządkowe.
Wciąż pochłania mnie flickr, ale nie tylko zdjęcia. Tam się człowiek dowiaduje rzeczy zupełnie nie do pomyślenia. Są np. jakieś grupy fanów użytkowników jakiejś marki ... nie-nie aparatu... notesówTrafiam czasami na takie cuda tam wielce mnie zaskakujące. Ale sympatyczne.
Z tym pochłanianiem, to przesadzam. Staram się unikać jak mogę, bo czasochłonne to podobnie do kulek czy innego pasjansa. Tylko chwilkę, żeby zrobić sobie przerwę i wsysa
Walczę ze sobą na licznych polach. W zasadzie walczę na wszystkich, bo mnie chyba przesilenie wiosenne dopada. Walczę, żeby wziąć książkę do ręki, bo mi się ręką nie chce ruszyć, żeby wstać, żeby się położyć. Co dobre w tym wszystkim , że jeść też mi się nie chce. Przynajmniej dopóki nie zacznę![]()
Zakładki