Strona 4 z 22 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 213

Wątek: ...:::ZACZYNAM OD NOWA:::...

  1. #31
    Guest

    Domyślnie

    Jasne że humorek to kwestia niewyspania i zbyt dużego przemęczenia w szkole... Wiem coś o tym...
    Już niedługo jednak przed nami trochę wolnego (no teoretycznie bo ja na pierwszy tydzień po świętach mam już 3 sprawdziany i 4 kartkówki...)... No i oczywiście czeka nas sylwester... Wiem ze do tego czasu to jakoś nie jest realne żebym troszkę zrzuciła ale będę się starać pomimo wszystko...

  2. #32
    andziuhna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    21.12.06 godzina 21:40

    Iskiereczko1989 , piszesz ze niedlugo czeka nas sylwester... Hmm moze sie zdziwisz
    ale ja najprawdopodobniej na sylwka pozostaje w domciu z rodzina.
    Po pierwsze nie mam ochoty isc na impreze , po drugie nie dostalam zadnej takiej propozycji spedzenia sylwestra ktora by mi odpowiadala, a po trzecie... moze to zabrzmi glupio ale bede czytac zalegle lektury na mature bo mam ich straszliwie duzo a czytam strasznie wolno. Tak wiec sylwka spedze w domciu ale nie czuje sie z tym zle, wrecz przeciwnie Za to w styczniu na studniowce bede sie bawic na calego. Bede tanczyc i spalac kilogramy! Hehe jeszcze jedna znalazlam dobra strone tego ze nie ide nigdzie na sylwka, nie bede musiala z placzem szukac w szafie to co moglabym sie ubrac na tą okolicznosc, oczywiscie z kazdego topu ktoy przymierze wylewa sie oponka.
    Spodnie cisną a o ramionach to lepiej nic nie mowie No i nie bede musiala latac po sklepach i sie dolowac ze NIC nie moge dla siebie znalezc na tego sylestra.
    Tak wiec jestem zadowolona ze zostaje w domu. Oczywiscie sama nie bede a z cala rodzinka
    Dzis zjadlam jeszcze 2 duze bulki + warzywa + sosik wlasnej roboty...
    No troszke kalorii wyszlo ale nie az tak zle :P
    Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych mnie a szczegolnie Ciebie Iskiereczko
    Buziaki[/b]

  3. #33
    andziuhna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    22.12.06 godz. 7:30

    Oj widze ze pustki u mnie na forum, nikt nie chce sledzic moich poczynan i moich mysli
    To troche smutne , ale co zrobic? Najwyzej bede pisac monolog

    Zaraz bede pedzila do szkoly, wyjde z domu wczesniej gdyz chce sie troche przejsc piechota. Oczywiscie nie cala trase bo bo strasznie daleko (kilka godzin marszu!)
    Ale mam nadzieje ze chociaz kilka przystankow przejde szybkim ktrokiem.
    Doszla do mnie wiesc od mojej mamy ze dzis na obiadek sa nalesniki z serem....
    Hmmm no niesety skusze sie na 2 malutkie bo nie wyrzymam. A ze dzisiaj po szkole mam duzo czasu wolnego to POCWICZE i sie ZMIERZE DOKLADNIE centymetrowka.
    Dzis juz na sniadanko zjadlam 1 kromke razowca z 2 plastrami sera (110kcal)
    Do tego kawa z mlekiem bez cukru (50).
    Moj dzisiejszy jadlospis ktory sobie teraz utworzylam bedzie wygladal tak:
    1.(to co juz zjadlam czyli kanapka +kawa) 160kcal
    2.Bulka ciemna z serkiem w szkole (180kcal)
    3.Jogurt pitny (200kcal)
    4.2 nalesniki z serem (500kcal)
    5.Jablko (70kcal)
    no i pod wieczor jak bede straszliwie glodna jeszcze cos przekasze malego.Moze 2 jablko?

    Oczywiscie to jest tylko menu ktore sobie na dzis plauje, a dopiero potem sie okaze
    czy spelnie jego warunki
    Pozdrawiam milutko wszystkich, ktorzy sledza na biezaco moje poczynania, chociaz mam watpliwosc czy ktos taki jest, bo pisze duzo a komu by sie chcielo to czytac hehe
    Pozdrowki dla Iskiereczki1989.

  4. #34
    Evelinqa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Ja jestem i bede
    Na początek dziekuje za odwiedzenie mojego pamiętniczka

    A nalesnikki-mmmmmm ale mi smaka narobiłaś też bym zjadła 2.Myslę,ze tak Cię zapchaja,że nie bedziesz miała siły wcisnąć nic poza limicik

    A to przejscie kilku przystanków pieszo jest nie lada wyczynem.Ja jestem takim śpiochem,że autobus spod domu najczesciej mi ucieka heheehe

    Tak czy owak życze udanego dzionka-dietkowego i miłego

  5. #35
    andziuhna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    22.12.2006 godz. 16:44

    Dzis po szkole wybralam sie z moja bardzo dobra kolezanka na zakupy do centrum handlowego . Nic oczywiscie sobie nie kupilam, bo jakos tak w kazdym sklepie tlumy i przepych i na sama mysl o czekaniu na wejscie do przymierzalni odechciewalo mi sie czegokolwiek przymierzac!!Brr , okroposc :/
    Najgorsze jest to, ale troche glupio mi to mowic ze z tym nadmiarem ciala czuje sie okropnie. Faceci wlepiali TYLKO wzrok w moja szczupla kumpele. To bylo bardzo przykre
    Ale co zrobic. Z twarzy wygladam jak pulchne dziecko (TE POLIKI I MEGA OKRAGLA TWARZ!) a o ciele lepiej nie wspomne. Nosze plaszcz ,zeby nie bylo widac moich ud ani tylka. Boshe , po prostu czuje sie taka nieatrakcyjna Chyba kazda dziewczyna mnie zrozumie ... No trudno. Musze walczyc. Bede jeszcze szczuplutenka.

    Oto co dzis zjadlam:
    kromka razowca z serem 110kcal
    bulka z serkiem 200
    jogurt pitny 200
    2 szklanki soku 100kcal
    2 nalesniki 500kcal

    Hm juz dzis chyba nic nie zjem bo czuje sie pelna i ociezala.
    Nie wiem czemu sie skusilam na te tluste nalesniki. Nastepnym razem powiem sobie NIE.
    Pozdrowionka:*

  6. #36
    Violettesimon jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Tez tak mam, ale powiem Ci, że najważniejsze jest to, że staramy się schudnąć.
    Pokażemy w końcu na co nas stać, my też możemy być szczupłe i dumnie pokazywać swoje ciała.Też chodze w płaszu i zazawyczaj w luźniejszych spodniach, ale to się zmieni i teraz do cholery się nie poddam. Tobie też życze dużo wytrwałości, na pewno się uda

    Też uwielbiam naleśniki, ale teraz kiedy jestem na diecie robie sobie sama posiłki więc noe kusze się na nic co mamcia gotuje



    Pozdrawiam Teraz postaram się częściej wpadać skoro mamy święta.Nadrobie w końcu zaległości

  7. #37
    Evelinqa jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    29-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nie matrw sie-jeszcze bedziemy szczupłe....

    czytam Twoj poscik i mam siebie przed oczyma-okragla twarz,na dodatek czerwona,na to lużny płaszczyk-bo jak pokazac taka wielka pupa i uda
    Pod płaszczem przyciasnawe spodnie i obszerna bluza zakrywajac wystajacy brzuszek

    ZMIENIMY TO tylko w to uwierz.
    Buziolek

  8. #38
    andziuhna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    23.12.06 godzina 10:50
    Witam w przeddzień Wigilii. Powiem szczerze, że nie czuje tych Swiąt prawie w ogole.
    Kiedys oczekiwalam na nie z niecierpliwoscia , gdyz jak wczesniej wspominalam UWIELBIAM JESC i chcialam jak najszybciej spaŁaszować wszystkie specjał przygotowane przez moja mame. Teraz tak nie moze byc. I musze sie oswoic z tą mysla.
    Oczywiscie co nie co zjem podczas Wigilii ale z umiarem i nie przekraczajac w calym dniu 1200 kcal . Postaram sie pod wieczor pocwiczyc: 20 min na skakance , brzuszki itd.
    Juz jestem po sniadanku: jogurt 155kcal + platki Fitness RAZEM OKOLO 300kcal.
    Nie jestem glodna. Mysle ze do obiadu nie bede, gdyz moj zoladek sie niezle skurczyl.
    Az trudno uwierzyc ze juz jest 6 dzien mojej diety i ... bez wpadki !
    Zadnego slodkiego ani MEGA tlustego! No jedyne co to te nalesniki, ale je sobie wybaczam bo mialam na nie diabelska ochote !!! A tak po za tym spalilam je wczoraj przy cwiczonkach.
    Chce schudnac z wielu powodow. Jednak jest jeszcze we mnie jeden maly powod: chce pokazac mojej mamie ze cos potrafie i nie mam ,,tlustej mordy" jak ona to powiedziala.
    Jeszcze miesiac temu zauwazylam ze moja mama sie ze mnie nabija, ze nie potrafie kontrolowac ile i co jem. Ze jestem strasznie chciwa na jedzenie, byla wsciekla ze wyjadam wszystko z szafki ze slodyczami. A kiedy mowilam jej ze potrzebuje nowych spodni bo w nic sie nie mieszcze to moja mama mi mowila : " to mniej jedz, ty nawet nie potrafisz sie kontrolowac w jedzeniu!".Moja mama jest szczupla i stad te jej ciagle uwagi.
    Rok temu jak sie strasznie odchudzalam to byla niezadowolona ze nic nie jem a jak jem duzo to takze jest zla. No coz, pokaze jej ze umiem walczyc o swoje szczescie i byc SZCZUPLA !!!!!!!!! Nie bede sie glodzic tylko RACJONALNIE dietkowac Juz za kilka miesiecy pokaze jej ze wcale nie mam ,,tlustej mordy",jak wczesniej mi to zarzucila...

    Mam juz 2 kilogramy mniej. Na moje oko to tylko spadla woda z mojego organizmu.
    Bo w pasie ciagle cisnie jak diabli i mam tą sama opone na brzuchu.
    Ale chce dojsc powoli lecz trwale do 55 kg i nie mam co sie spodziewasz JUZ efektow w postaci luzniejszych spodni :P

    Zaraz bede sprzatac , hihi spale co nie co kalorii. Potem jade na zakupy swateczne a potem bede sie troszke uczyc i czytac lektury na mature...
    OK, to na razie na tyle. Wpadne i cos naskrobie pozniej. Buziaczki :*

  9. #39
    Violettesimon jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj


    I dobrze pokaż jej na co Cię stać, a tak swoją drogą jak ona mogła do Ciebie tak powiedzieć , Ci rodzice czasami gadają takie rzeczy :/


    Ale dasz rade
    Powiem Ci, że ja też jakoś nie czuje tych świąt.Wcześniej też cieszyłam się z nich, odliczałam dni,a teraz po porotu ich nie lubie.Chodzi mi tutaj o sztuczną atmosfere.Niektórzy cały rok za przeproszeniam gnoją się, a na święta wielka zgoda :/ a po świętach w kółko to samo więc jaki senes.


    Pozdrawiam

  10. #40
    andziuhna jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    23.12.2006 godz. 14:30

    Juz po obiadku jestem i czuje sie pelna Na razie wszystko idzie po mojej mysli. Wchodzac na wage widze 2 kiloski mniej ! Ale to dopiero poczatek mojej dlugiej drogi.
    Ale ja sie nigdzie nie spiesze - bede powolutko lecz trwale chudnac. Kilosek po kilosku

    Violettesimon- myszko, moja mama taka jest ze najpierw cos mowi, potem mysli.
    Strasznie mnie tym zranila , ake staram sie tym nie przejmowac tylko walczyc .
    Bede chudla i pokaze jej ze cos jednak potrafie.

    Dzis juz zjadlam:

    jogurt DANONE 155kcal
    platki Fittness 145kcal
    salatka z kurczakiem 500kcal
    jogurt pitny 200kcal
    RAZEM: 1000kcal

    Na kolacyjke oczywiscie cos tam przegryze , penwie jakies jabluszko
    A tak ogolnie to jestem zadowolona , poniewaz sprzatam i gubie kalorie a na rozmyslanie o pysznosciach nie mam czasu !
    Pozdrawiam Was baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo cieplutko :******

Strona 4 z 22 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •