-
Dalej choruje, ale nie mam zamiar lenić się (za długo
) tylko lece myć głowę i posprzątać...
I pracuje już na notebooku
, ahhh...mam nadzieję, że jutro już będe zdrowa bo mam zamiar wyruszyć w świat- czyli zawojować biblioteki
.
-
Nan, proszę zdrowieć i to już!!!
a laptop to super sprawa - sama posiadam i bardzo sobie chwalę
jedyny minus to dla mnie brak dobrych głośników, ale rozwiązał ten problem mój Mężczyzna i kupił mi w prezencie takie normalne podpinane. a jakiego masz laptopa? pochwal się 
ściskam mocno i może jakąś herbatką dobrą Cię poczęstuję, co?
-
Możesz mnie herbatką poczęstować, ne obrażę się
. Mi się dziś nic nie chce, a miałam sobie na specjalną okazję (czyli jak już mówiłam- rocznica) paznokcie pomalować itp. a tylko pizzę upieklam i posprzątałam
. Teraz siedze w koszuli nocnej i nie wiem w co się ubrać...chyba jakąś spódnię, bo spodnie to mi się nie chce wkładać. W ogóle to zła jestem jak osa, ale staram się uczyć asertywności, ale nie za badzo mi to wychodzi...zresztą anioł by się wkurzył gdyby siostra go wyzywała od spaślaków...bo wczoraj wzięłam na kolację dwie bułki, które de facto nie kupowałam, tylko mama, no i wojna, bo ja bez pytania i w ogóle...moja mama broni mnie, że mi pozwoliła, ale ona twierdzi, że ja wyssiewam mamę do cna bo wczoraj kupiła mi i mojemu miśkowi pierogi a dziś je wysłałam po ser i pieczarki na pizzę, sama bym poszła, ale wole się wykurować...uspokoiła się dopiero kiedy okazało się, że w sumie tyle ile ja miałam sera to starczyło...no i jak tu nie oszaleć?? Szczególnie, że jak wróciły to najpierw wyzwała mnie od symulantów (że niby udaje, że chora jestem...tylko nie wiem po co, bo do szkoły nie ide, a pospacerować bym se pospacerowała...) a potem jak zjadłam pare kulek winogrona to mi je wyrwała z ręki
Mama twierdzi, że siostra jest zazdrosna o to, że mi się powodzi (mam laptopa i kochającego chłopaka) a ja udaje, że mnie to nie rusza, ale wewnątrz wręcz kipie ze złości.
Dodam, że ja choleryk jestem i strasznie trudno jest mi nie wybuchąć, szczególnie jak się słyszy takie niedorzeczności...
Dobrze widzicie, zjadłam tą pizzę...jakoś nie mam siły na liczenie kalorii...w ogóle bez życia jestem...obym jutro kipiała optymizmem i energią
.
Toft- mam hp-ka, nie jest jakoś super szybki, ale ja go potrzebuje do internetu (hyhy, na dieta.pl
) i do pisania notatek z wykładów- mjest nawet cichy, ale stukanie pewnie będzie słychać jak będzie cisza...dlatego planuje siedzieć daleko z tyłu).
Mi w każdym razie pasuje, nie potrzebuje super prędkości. Będę musiała znaleść do niego torbę albo plecak
.
-
jeśli mogę doradzić, to proponowałabym plecak. torba na laptopa rzuca się w oczy i wszyscy wkoło widzą, że ktoś ma w niej właśnie laptopa, a wiadomo, że to może kusić złodziei. ja mam plecak i to fajne rozwiązanie - w środku jest dodatkowa kieszeń na laptopa, a poza tym zmieści się jeszcze trochę innych rzeczy 
a co do siostry - myślę, że Twoja mama ma rację z tą zazdrością. szkoda, że to Twoja własna siostra, bo taką osobę to najlepiej wykreślić z życiorysu. ona chyba powinna sobie lodówkę turystyczną kupić - miałaby wtedy swoje jedzenie jak w sejfie.
a to już dzisiaj rocznica!!!
WSZYSTKIEGO WSPANIAŁEGO DLA WAS!!! miłości, ciepła, zaufania i radości z każdego wspólnego dnia (i nocy
)! i wielu, wielu rocznic przed Wami! buziaki!
-
Śmieje się mój misiek, że autorytet mi pisze, że ma być plecak, to ma być plecak
. Dziękuje bardzo za życzenia
, aż się miło zrobiło, na razie czuje się jak pączek w maśle, ale jutro do dzieła i dieta w ruch!! :> :>
-
Czuje się już lepiej, ale rano mnie gardziołko bolało
, no ale dziś i tak musze wyjśc do lekarza no a potem biblioteki- znajde coś o odchudzaniu
iii...wieczorkiem, przed kolacją stepping
.
Na razie ściąga mi się, ale będe ćwiczyć 8min ABS- ponoć dobre, a iii...może spróbuje znów 6-tkę weidera???
-
Nan
zdrowiej kochanie,przykro mi ,że siostra taka zazdrosna,bądź dla niej wielkoduszna,pisałaś ,że cierpi na anorexsję,albo bulimię,przepraszam,że mylę te pojęcia,ale mama cię broni,więc nie jesteś osamotniona,faktycznie
siostra widzi twoje sukcesy i jest zdołowana,
często tak jest,że ludzie zamiast zabrać się do dzieła,zazdroszczą innym
czasem dokuczają...ale może weźmie w końcu z ciebie przykład i zobaczy,że można swoim życiem pokierować w dobrym kierunku,tego twojej siostrze szczerze życzę.
przesyłam gorące uściski
-
Cóż...zazdrość to destruktywne uczucie, ja nie mam zamiaru jej wybaczać, bo taka już jestem, ale przynajmniej będe jak jakiś jogin- ponad to wszystko
.
Dobra lece szykować się do lekarki, wezme jakąś książkę, bo pewnie kolejka będzie...
-
No to czekamy na twoje całkowite wyzdrownienie, swoją droga fajnie tak chorowac z laptopem w łóżku
-
Kurcze...żołądek mi się rozszerzył i nie dość, że głodna jestem to jeszcze mało mi się kalorii zostało (coś koło 300) no i praktycznie obiadu nie zjadłam, bo się gotuje (wołowinka zresztą)...ahh...mam nadzieję, że jutro będzie lepiej
.
No faktycznie fajnie, tylko czasami nie wiem czy czytać książkę czy forum ;P.
Byłam u lekarza, mam już skierowanie na badania, również byłam w bibliotece i mam trzy książki o odchudzaniu i przepisach light
.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki