-
Usiaczku- właśnie zaraz zaczne wertować książki kucharskie
.
Animko- kolację zjadłam po 18
-
W takim razie powodzenia z tym psychologiem i innymi badaniami. I - jak już napisałam Ci u siebie - strasznie się cieszę, że ten kurs znalazłaś. 
Napisz, co wymyślisz na rocznicową kolację. No i oczywiście zgadzam się z dziewczynami, upojna noc koniecznie. 
Uściski
-
Nan
dzięki za odwiedzinki, i życzę ,żeby wszystkie badania dały dobre wyniki....
a którą rocznicę będziecie świętować?
Przesyłam buziaki
trzymaj się z dala od studenckiej pieczęci
-
Ehh...właśnie wróciłam z 4-godzinnego maratonu chodzenia
, no dobra, dla niektórych to pestka, ale dla mnie...co od miesiąca siedziała na dupsku w pracy...
Padam z nóg..a mi jeszcze z psem każą iść
Megamaxi- świętujemy 3 rocznicę poznania, bo ślubu jeszcze nie ma
.
Triss- jeszcze nic nie wymyśliłam, ale chyba coś w wołowinki- droga bestia, długo się gotuje, ale za to jaka smaczna
A do psychologa jeszcze nie zadzwoniłam...chyba jutro to zrobie, bo już troszkę za późno...no ale zarejestrowałam się do lekarki
- zawsze to krok do przodu.
-
Nan nie moglam cie znalesc na forum
-
A to czemu Katsonku?? Czyżby mój wątek gdzieś zaginął w czeluściach pamiętników?? 
Ja się rozchorowałam...dlatego leże albo siedze przed komputerem, smarkam i kicham (dobrze, że nie kaszle..) no i kuruje się, bo jutro musze być piękna i zdrowa!!!
Nie zmienia to faktu, że zaraz dzwonie umawiać się z psychologiem (
)
-
no i jak
nasto, ja tez się przeziębiłam
-
Mama zadzwoniła i umówiła mnie. Wkurzona jestem bo ja chciałam zadzwonić, ale ona się uparła, że będzie dzwonić przez internet (jakaś internetowa usługa) i trzeba było wprowadzać tam hasła i inne bayery a ja nie mam tych haseł no i mama się spieszyła na zabiegi (kręgosłup) i się na mnie wydarła, że później zadzwoni...no dobra i tak była zła bo się spóźniła na tramwaj...co nie zmienia faktu, że i tak się rozpłakałam...wiem, cienias jestem i w ogóle beczymorda
.
-
ja nie płaczę z powodu poważnych spraw, ale....mogę się rozpłakać słuchając piosenki, oglądając jakiś smutny film czy czytając np. o bezdomnych psiakach
-
E tam poważnych, ja poprostu beksa jestem, potrafie też popłakać nad jakimś filmem albo książką. Hitem są dla mnie husteczki przy Tytanicu- ile razy bym to nie oglądała- zawsze płacze
.
No dobra, na noc to ja wyciągnę ciężki dział i zastrzele chorubsko skorbolamitem- będe rano spocona, ale za to zdowa (mam nadzieję)
Aaaa!! I mam laptopa ^^ - od dziś narzędzie pracy- do szkoły i w ogóle chyba się z nim nie rozstanę ;p
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki