Strona 206 z 207 PierwszyPierwszy ... 106 156 196 204 205 206 207 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,051 do 2,060 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #2051
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Z tego wzystkiego zapomniałam się pochwalić, że mam wyniki wzorcowe, tylko za dużo erytrocytów w moczu, ale podejrzewamy z lekarką, że to dlatego,że byłam krótko po @, ale dla pewności zrobie ponownie badanie. Do tego namówiłam ją na badanie cholesterolu .

    A i żeby było śmiesznie, to się okazało, że mam "lekki" mocz, bo dużo pije

  2. #2052
    hipopotamek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-07-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    oj nan ty lekko moczowcu :P

    to chyba wszyscy//wiekszac chlopakow takich jest :/ obzartusy wstretne!!!

  3. #2053
    Awatar mawika
    mawika jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-05-2006
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    6

    Domyślnie

    Hej Nan Tak z ciekawosci wpadlam na Twoj wątek i widzę, ze mamy podobne problemy Podomnie jak ty jestem juz na diecie bardzo dlugo, i mimo ze juz przestawilam sie na zdrowy tryb zycia, to nie moge przestac myslec o jedzeniu moich ulubionych pysznosci...takich jak np. swierze buleczki slodkie i w ogole slodycze. I wkurza mnie to ze mimo ze juz schudlam tyle ile chcialam, niby sie nie odchudzam, to i tak nie moge jesc slodkosci, bo prztytje z powrotem. To jest normalnie bez sensu...wychodzi na to ze cale zyciue juz bedziemy tak musialy No ale cos kosztem czegos. Jak chcemy ładnie wyglądac, to trzeba zapomniec o pysznym jedzonku Ja tak ostatnio sobie popuscilam, i jadlam wszystko na co mialam tylko ochote, i jaka bylam szczesliwa...ale do czasu...jak weszlam na wage i zobaczylam 4 kilo wiecej Od tamtej pory sie opanowalam, na szczescie udalo mi sie szybko zrzucic te 4 kilo, i od tej pory juz nie jem slodyczy...hmm...i taki juz niestety nasz los. Trzeba sobie wbic do glowy, ze jemy po to aby zyc, a nie zyjemy po to aby jesc
    Pozdrawiam gorąco i jesli nie masz nic przeciwko bedę tu zaglądac do Ciebie i wspierac...a Ty do mnie tez czasem mozesz wpadac, bo i mi sie dodatkowe wsparcie przyda

  4. #2054
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witajcie.

    Dziś już mi lepiej, nie kręci się we łbie za to obudziłam się z żołądkiem przyklejonym do kręgosłupa, no ale odrazu nie jadłam i się uspokoiło i śniadanko zjadłam już bez uczucia głodu.

    Wkurzona jestem, bo pracodawczyni (była zresztą) nie ma jak mi się wypłacić mojej wypłaty i musze teraz lecieć do sklepu i pracować za darmo a to co utarguje idzie do mojej kieszeni, z tego powodu chyba nie pójde na wernisarz instalacji wideo i malarstwa jakiegoś gostka. No dobra, może to nie był szczyt moich marzeń a tym gostkiem nie jest XVI-wieczny niderlandzki malarz, ale chciałam znów poczuć ten klimat artystycno- snobistyczny (niestety) no i nie poczuje, bo będe siedzieć i stękać na ból tyłka ;p.

    Zobaczymy, jak klientów nie będzie to ja się buntuje .

    Mawiko- zaraz polece na Twój wątek, jak zdąże bo musze zaraz gdzieś lecieć po jakieś dziwne papiery. Tak szczerze mówiąc, wcale nie musze płakać za tymi chemicznymi bułkami, przecież sama mogę upiec i przynajmniej bym wiedziała co jem, bo problem nie polega na tym, że chcę i mam ochotę na jedną bułkę, tylko chce się najeść byle czego, byle słodko i dużo

    Hipciu- no mój niestety musiał wtrążolić tą końską dawkę co sobie zaserwowałam , ale wszystkiego naraz nie zjadł, tylko zostawił sobie na dziś .

  5. #2055
    Awatar olinka81
    olinka81 jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    26-06-2006
    Posty
    700

    Domyślnie

    Co innego jeść, na co ma się tylko ochotę i sobie w ogóle nie odmawiać, a co innego zjeść raz na jakiś czas świeżą bułeczkę (nie codziennie, nie w ilościach hurtowych, nie zanidbując ruchu). Trzeba umieć znaleźć złoty srodek, a nie stawiać na wszystko albo nic.

    Nan, przyznam, że nie rozumiem tej sytuacji z pracodawczynią (tzn. wiem, że różne rzeczy się zdarzają, ale trzeba walczyć z patologiami) . Miałaś podpisaną umowę? Jeżeli ona jest już "byłą" pracodawczynią, to nie masz obowiązku pracować, ale ta pani musi Tobie wypłacić wynagrodzenie.


    Wiosenno-letnia mniejsza ja - Strona 3
    "Why on earth would you expect anything to change, when you aren't doing anything differently?" Andre Agassi

  6. #2056
    katharinkaa jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    09-06-2004
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    235

    Domyślnie

    hej
    tak sobie poczytałam Twoje postyz kilku osatnich dni.. i przyznaję rację- wiele grubasków (ja też ) wycofuje się wgłąb samego siebie i zamyka przed światem...
    ja tak naprawde chyba nie dałam samej sobie szansy i pozwolenia na to aby spotakć się z ludźmi i zaprzyjaźnić- chyba sobie wmówiłam że z racji wagi i wyglądu parszywego nie zasługuje na to i że itak nikt mnie nie polubi.. wiec żeby się nie czuć odrzuconą- schowałam sie niczym żółw w skorupę a najgorsze jest to ze wizja nowych przyjaźni mnie nie motywuje...znaczy moze i daje motywacje ale nie jest na tyle silna aby powstrzymac ręce przd kontaktem z lodówką

    ehh.. jakiś nie miły dzień mi sie zaczął

  7. #2057
    Guest

    Domyślnie

    Nan, widzę, że walczysz cały czas. zawzięta z Ciebie babeczka i wcale nie dziwna
    dziwna to jest Twoja pracodawczyni! co ona sobie wyobraża??
    znalazłam u Katsonka ten przepis na bakaliowe keksopodobne coś myślę, że wyprodukuję w niedzielę tak w ogóle to piekłaś to już?

    ściskam Cię mocno i niedługo wracam już na stałe :***

  8. #2058
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Miło, że jednak mnie nie opuściłyście . W tym sęk, że żadnej umowy nie było i w ogóle ta praca jest na wariackich papierach . babka mi odda (chyba) te pieniądze, ale ja je juuuuż potrzebuje (żeby było śmieszniej to: torebka mi się rozleciała a misiek potrzebuje nowe buty )

    Przed chwilą znów miałam ogromną chęć na najedzenie się...chyba zaczynam zachowywać się jak bulimik, bo wyplułam piętkę chleba w którą w siebie wcisnęłam ( ), mam nadzieję, że to mi niedługo przejdzie, bo jak to będzie się rozwijać to w końcu przegram...;(

    Tofciku- nie próbowałam żaden przepis na te słodkości, bo boję się, że się poddam i skończe w lodówce (jak się cała zmieszcze ), może jak schudne i wezmę się za dietę 1500kcal (jak będe ważyć np. 65kg), a do tego jeszcze mam dużo czasu...ew. skorzystam na swoje urodzinki .

    Kath- teraz sobie zdałam sprawę jak ja się zachowuje wobec obcych...no idijotka jakaś, czerwieni się, coś mruczy pod nosem, w ogóle to zostawcie mnie w spokoju , mam nadzieję, że jakoś nabiorę pewności siebie...

    Olinko- nie mówie wszystko albo nic, ale tak prawdę mówiąc te bułki są niedobre. Na prawdę!! Jak jestem dłużej na diecie i się nie obżeram słodyczami, to te bułki są stanowczo za słodkie. Kiedyś kupiłam sobie bułkę taką do szkoły i ona miała tyle lukru, że postanowiłam więcej jej nie kupować...oczywiście pare razy zapomniałam, że jest paskudna (bo wygląda zachęcająco), no ale teraz mam to w pamięci. Wiem o tym, że stać mnie na dużo lepszą bułkę, choćby nawet taką upiec- zmodyfikować keks :P i zjeść bez wyrzutów sumienia i myśli: jeny a jak za godzinę dopadnie mnie głód??

    No dziewuszki, lece , wieczorkiem poodwiedzam wasze wątki, bo teraz tylko chciałam kcal. policzyć .

  9. #2059
    Awatar katson
    katson jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    03-01-2005
    Posty
    514

    Domyślnie

    Nan pozdrawiam i zycze milego weekendu a sobie rowniez zycze lekkiego moczu


  10. #2060
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Zrobiłam sobie przerwę. Bym poćwiczyła na steperku, ale jakoś czasu brak...albo nie! Lece na stepper!

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •