-
pocwicz sobie i zobaczysz, ze zgubisz tu i owdzie
pojdziesz na to wesele i bedziesz sie odlotowo bawic!!! zpobaczysz
do klikniecia 20-21
3maj sie
-
No dzięki za słowa otuchy.
Dziś poniedziałek a ja schudłam przez tydzień 1kg. Czyli niby normal, ale co najwyżej schudne do 73kg...czyli będe jeszcze bardziej spaśniętą świnką jak byłam.
Może nawet wyśle wam pare fotek, żebyście zrozumieli czemu tak rozpaczam??
Na razie nie odpisuje na wasze posty, zrobie to wieczorkiem, po pracy
. I wieczorem poćwicze na steperze
...i pójde do sklepu po jogurty, bo na prawde nie mam pomysłu na szybkie, bez kurczakowe ale i bez mąkowe dania.
-
Kardloz dal ci bardzo dobra rade
Nie panikuj.Przeciez nie tylko sie dla tego wesela odchudzasz? Wazniejsze jest ze idziesz powoli ale idziesz do celu
-
Nan, bejbe, skąd ta panika? przecież wiesz, że zrzucisz to 7 kg, a że trochę później niż do wesela to trudno. ważne, że zrzucisz! a nawet jak będziesz lżejsza 'tylko' o np. 4 kg, to i tak będziesz wyglądać lepiej, nie? proszę mi się tam nie dąsać i nie dołować! <kop_w_pośladek_lewy> i <kop_w_pośladek_prawy>, o!
-
no to widzę, że juz się nie dołujesz, co?
a foty wklejaj, zawsze chętnie obejrzymy, może niedługi zeskanuję swoje
-
Jestem wyczerpana. Niby nic, ale mocowałam się z ciężkimi ciuchami, bo ciągle spadało wszystko na mnie, no i teraz mnie plecy bolą, ale jestem zadowolona, bo sprzedałam na 150zł ok (dodam, że koleżanka podczas dostawy sprzedaje za 120
) ja po prostu, niestety mam talent
No i dietkowo oczywiście ok, musze wam powiedzieć, że obiadek skombinowałam przepyszny: makaron kokardki (z mąki durum) do tego sos z koncentratu, wody i paru oliwek+ oczywiście duuuuużo przypraw
. Niby proste a jak cieszy
. Zaraz lece do sklepu, zeby nakupować coś fajnego, jakieś jogurciki czy co. A i byłam po pracy w sklepie i kupiłam w oszałamiającej cenie arbuza, bałam się, że będzie smakować jak ziemniak, bo kupowałam w całości, ale jest słoooodziutki :>
A'propos oszołomienia. Kupiłam śliczną bluzeczkę, no po prostu cud-miód, i do tego pasuje na mnie
.
Spowiedź:
Ś: 2 kromki chleba żytniego+ jajko+ pomidor+ sałata
Ś2: kanapka z pomidorem i serem białym z szczypiorkiem
O: makaron z tym sosem
K: arbuz+ mleczko
= 1000kcal (ha jak trafiłam
)
-
nastlo --> cieszę się, że możesz znaleźć fajne bluzeczki
ja kupuje tylko takie luxne na razie, bo jeśli kupię jakąś bardziej obcisłą, wszystkie fałdy są widoczne.
a co do meniu, to polecam więcej białka
-
Wiem, wiem, ale na mięsko nie mogę patrzeć...coś proponujesz??? AAaa...może zrobie coś z serem białym?? Tylko znów makaron...może ser biały i ryż brązowy..neee...chyba nie pasuje
, to co mam robić?? Mam kasze (wszelkie rodzaje) kuk kus, makaron i ryż brązowy. Z warzyw: pomidory, papryka, sałata. Z białek: ser biały, makrela wędzona, jakieś propozycje??
Dobra lece do sklepu bo mi zamkną
-
leć leć!
z tego co masz to ja bym zjadła makrelę z makaronem i warzywkami
-
No nie wiem czy pasuje makrela do makaronu, ale kupiłam fasolę i groch, może zrobię grochówkę??
Ja ide nynkać, bo jestem tak zmęczona że hej!!
. Może jutro wam odpisze...
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki