Witam.
Kiedys bywałam na tym forum...... ale kłopoty jakie wynikały z dostepem i zmianami troche mnie odsuneły.
Zaintrygował i zachecił mnie do powrotu własnie ten pamietnik. Kiedys skrupulatnie wpisywałam do kajetu swoje "zjadanie", zaowocowało to 14 kg spadkiem wagi. Niestety, kiedy przestałam, dopadło mnie jojo. od tej pory, jak ja to nazywam, nie moge złapac odpowiedniego azymutu. Moze tym razem, własnie dzieki temu pamietnikowi i Wam uda mi sie.
Po lewej widac jak wygladam. Postury jestem.... konusowatej, oraz słusznych gabarytów./96kg/ Nadal pracuje zawodowo, w przedszkolu .
Niestety moja otyłośc sprawia ze, mimo iz jestem dosc sprawna jak na owe gabaryty to jednak odczuwam dosc znaczny dyskomfort w pracy z dziecmi.
Od jutra /bo dzis juz znacznie przekroczyłam wszelkie normy/ zaczynam.
Zapraszam kazdą/kazdego kto zechciałby mi słuzyc wsparciem.
Niestety, moja wada.... szybko sie zniechecam, choc doskonale wiem ze tu potrzebna jest wytrwałosc i konsekwencja.
Pozdrawiam. Anka.