Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

Wątek: To ja też chcę... czyli jak to jest z Noorką...

  1. #1
    Noorka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie To ja też chcę... czyli jak to jest z Noorką...

    Tak sobie pomyślałam, moze taki pamiętnik mnei zmotywuje? Codziennie jeden post, najlepiej koło wieczora. Taki plan. oczywiście w perspektywie wakacji to awykonalne, ale wtedy to będę pisać, jak będę miała możliwość.
    No a plan na odchudzanie jest taki:
    Po pierwsze - zaczac się w końcu ruszać, bo normalnie samą mnie wkurza to moje lenistwo i brak ochoty na nic.
    Po drugie - zacząć zmieniać nawyki żywieniowe. W dalszej perspektywie dieta South Beach, ale nie ma sensu zaczynać teraz, bo i tak w czasie wyjazdów trudno będzie utrzymać zwłaszcza pierwszą fazę. Więc to po powrocie z wojaży dopiero. A na razie więcej warzywek i owocków, pełnych ziaren, mniej tłuszczów. I raczej brać pod uwagę indeks glikemiczny a nie kalorie (choć z licznikiem na tej stronie to i tak jest łatwiej).
    Po trzecie - motywować się tutaj.
    No i mam nadzieję, ze to troszkę pomoże...

  2. #2
    tibby jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    trzymam za Ciebie kciuki tak mocno, jak tylko potrafię. Też dopiero zaczynam. OD jutra. Bo dziś to już za późno.

  3. #3
    Awatar AleXL
    AleXL jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    30-05-2007
    Posty
    1,228

    Domyślnie Re: To ja też chcę... czyli jak to jest z Noorką...

    Cytat Zamieszczone przez Noorka
    Tak sobie pomyślałam, moze taki pamiętnik mnei zmotywuje?
    Jesli bedziesz w miare konekwentna i wspierala innych to mozesz liczyc tez na wsparcie i zawsze milo jak ktos cos napisze, doradzi etc

    Codziennie jeden post, najlepiej koło wieczora. Taki plan. oczywiście w perspektywie wakacji to awykonalne, ale wtedy to będę pisać, jak będę miała możliwość.
    Przymusu nie ma ale jesli wiesz ze Cie nie bedzie to skrobnij slowko kiedy bedziesz z poerotem tak by utrzymywac kontakt - inaczej pamietnik wyglada na porzucony ...

    No a plan na odchudzanie jest taki:
    Po pierwsze - zaczac się w końcu ruszać, bo normalnie samą mnie wkurza to moje lenistwo i brak ochoty na nic.
    Po drugie - zacząć zmieniać nawyki żywieniowe. W dalszej perspektywie dieta South Beach, ale nie ma sensu zaczynać teraz, bo i tak w czasie wyjazdów trudno będzie utrzymać zwłaszcza pierwszą fazę. Więc to po powrocie z wojaży dopiero. A na razie więcej warzywek i owocków, pełnych ziaren, mniej tłuszczów. I raczej brać pod uwagę indeks glikemiczny a nie kalorie (choć z licznikiem na tej stronie to i tak jest łatwiej).
    Po trzecie - motywować się tutaj.
    No i mam nadzieję, ze to troszkę pomoże...
    Plan brzmi dobrze ale napisz wiecej na temat tego co juz robilas w przeszlosci i Twoich celow (BMI? w pasie?) - jakie sa Twoje oczekiwania czasowe?

    I powodzenia!

  4. #4
    Noorka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Oj no wiem, że przymusu nie ma. To raczej ja sobie takie coś narzucam, bo inaczej to takie o kant... tylnej części ciała, ze tak powiem.
    Co do moich oczekiwań... Hmmm... waga 65kg. Czyli tak jak pokazuje suwaczek, co do czasu... Nie chcę chudnąć więcej niż 1-2kg na tydzień, bo się boję efektu jojo. Ale nie chce też narzucać sobie konkretnego terminu, bo ja nie chcę chudnąć, zęby ładnie wyglądać w bikini, ale po to, żeby być zdrowa. A w mojej rodzinie otyłość to niestety jest problem, więc tym bardziej czuje, zę powinnam o siebie zadbać.
    Co już robiłam? Hmmm... dużo rzeczy Kiedyś stosowałąm dietę south beach, regularnie chodziłam na zajęcia tańca brzucha, lubię chodzić po górach i generalnie wolę chodzenie od biegania, wiec ostatnio sobie wymyśliłam nordic walking. W zimie narty zjazdowe... Problem polega na tym, że przez ostatnich kilka miesięcy strasznie się zaniedbałam i rozleniwiłam. Zakręty życiowe mnie dopadły i jakoś tak nie miałam sił ani ochoty cokolwiek robić już. Teraz jest lepiej, patrzę na świat z większym optymizmem no i myślę, że to dobry momemnt, zeby znowu zacząć o siebie dbać...
    To mniej więcej tyle w skrócie

  5. #5
    tibby jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Noorka
    Hmmm... waga 65kg. Czyli tak jak pokazuje suwaczek, co do czasu... Nie chcę chudnąć więcej niż 1-2kg na tydzień, bo się boję efektu jojo.
    Podoba mi się Twoje podejście Noorko i szczerze trzymam za Ciebie kciuki, kochana ;* Uda Ci się. Mi też. Musimy się wspierać! Koniecznie.

    Cytat Zamieszczone przez Noorka
    Ale nie chce też narzucać sobie konkretnego terminu, bo ja nie chcę chudnąć, zęby ładnie wyglądać w bikini, ale po to, żeby być zdrowa.
    No to super! Tak trzymaj.

    Cytat Zamieszczone przez Noorka
    Problem polega na tym, że przez ostatnich kilka miesięcy strasznie się zaniedbałam i rozleniwiłam. Zakręty życiowe mnie dopadły i jakoś tak nie miałam sił ani ochoty cokolwiek robić już. Teraz jest lepiej, patrzę na świat z większym optymizmem no i myślę, że to dobry momemnt, zeby znowu zacząć o siebie dbać...
    No to podobnie jak u mnie. Teraz już wyszłam na prostą i czas zadbać o ciałko. Będę Cię obserwowała. Powodzenia ;*

  6. #6
    SaraP jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    06-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Witaj
    Masz rozsądne zalożenia i moim zdaniem uda Ci sie Dasz rade
    Powodzenia

  7. #7
    Niki92 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    03-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Miłego dietkowania i gubienia kg

  8. #8
    Awatar AleXL
    AleXL jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    30-05-2007
    Posty
    1,228

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Noorka
    Nie chcę chudnąć więcej niż 1-2kg na tydzień, bo się boję efektu jojo. Ale nie chce też narzucać sobie konkretnego terminu, bo ja nie chcę chudnąć, zęby ładnie wyglądać w bikini, ale po to, żeby być zdrowa. A w mojej rodzinie otyłość to niestety jest problem, więc tym bardziej czuje, zę powinnam o siebie zadbać.
    Ja bardzo podobnie choc znacznie wolniej: zaczalem od -800 kcal na tydzien ale czulem ze tak zbyt dlugo nie pojade to zredukowalem ostatnio do ok -600 co jest ok 0.5 kg na tydzien.

    Dla motywacji i byc miec jakis cel wyliczylem ile to tygoni do zrzucenia 25 kg i to jest moj cel (Marzec 2007!). Poki co spadek wagi mniej wiecej sie miesci na tym teoretycznym -2kg na miesiac wiec nie narzekam

  9. #9
    Noorka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    09-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jakoś dzisiaj mi ciężko zrobić cokolwiek. Spędziłam cały dzień przed kompem i naprawdę mam już dosyć. marzę o drzemce... ale jeszcze tyle do zrobienia... Nawet nie mam czasu na spacerek wyjść. Jeść też nie mam czasu, ale to chyba niezdrowo... ;( Niechże już będzie 22 VI i pojadę sobie do Hiszpanii, i będę sobie biegać po plaży albo robić inne takie rzeczy...

  10. #10
    tibby jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    13-06-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Noorko, jeśli nie będziesz jeść, to nawet na to bieganie nie będziesz miała siły. Mnie też to mówią. Ja grzeszę słabą wolą i tym, że lody bezkarnie latają mi przed nosem. 1000 kcal to MUSISZ zjeść w ciągu dnia! Koniecznie. Bo za daleko na plaży nie pobiegniesz.

    Ja też planuję pomału ćwiczyć tu, żeby później się rozbiegać i poszaleć na plaży. Tam najlepiej się czuje wiatr we włosach.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •