Nie wydaje mi sie ze Selva drewno rabala. Mam nadzieje, ze to ktos inny tym sie zajal.
Nie wydaje mi sie ze Selva drewno rabala. Mam nadzieje, ze to ktos inny tym sie zajal.
Gosia
pozdrawiam serdecznie, staram sie byc na bieżącoale mi imponujesz dziewczyno
a propos drewna - też umiem i lubie rąbać
![]()
Buziaki
***
Grażyna
Link do starego forum: http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=56238&highlight=
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Tym lepiej dla mnie...wolny etatNie wydaje mi sie ze Selva drewno rabala. Mam nadzieje, ze to ktos inny tym sie zajal.![]()
![]()
![]()
Ale krowy nie umiem wydoic![]()
No nie, pisałam posta, właściwie już kończyłam, i mi go wcięło. No to jeszcze raz...
Wczoraj miałam walczyć jak lew, a koniec końców poległam jak mucha. Wróciłam z zakupów, przygotowałam się do pracy na dzisiaj i film mi się urwał. Zasnęłam z głową na biurku. Dopiero w środku nocy obudziłam się ze zdrętwiałym karkiem i przeniosłam się do sypialni. Więc dopiero dziś będę walczyć z grzybami.
Wczorajsze menu do zdrowych nie należało, o czym przekonałam się dzisiaj:
drożdżówka z serem, kawa z mlekiem
2 x bułka z sałatą i żółtym serem
2 x bułka z wędliną, sałatą
2 x bułka z dżemem
ruch: 5 godz łażenia po lesie, 2,5 godz układania drewna
Dziś rano obudziłam się tak spuchnięta, jak chyba jeszcze nigdy w życiu. Nie mogłam wcisnąć nóg w luźne klapki ani dłoni w pięść złożyć. Koszmar. Myślę, że to zasługa takiej ilości kupnego białego pieczywa, wędlin i sera - rzeczy dla mnie zdecydowanie za słonych (ja b. mało solę, prawie w ogóle) i snu w pozycji na 'chińskie osiem' przez pół nocy. No to już wiem, czego nigdy w życiu nie powtarzać. A poza tym rano poczułam się mocno zmęczona, sportu niby nie było, ale chyba kilka ostatnich dni było mocno zakręconych.
Dziś w sumie niewiele lepiej. Nie zdążyłam pobiegać, co pewnie pomogłoby mi wyzbyć się resztek opuchlizny.
Jedzenie:
3 wasy z twarogiem i miodem, kawa z mlekiem
O: cevapy z jagnięciny, sałatka cośniby grecka, ale ser to był chyba kozi, kefir
P: lody
K: pita z podsmażonymi warzywami, faszrowany bakłażan
Miałam trochę czasu w przerwie pracy, to przynajmniej odpoczęłam trochę, posiedziałam w miłym miejscu i fajny obiad zjadłam. Od poniedziałku zaczynam się ostrzej starać poupychać swoje sprawy różnorakie, aby wygospodarować minimum tydzień na urlop. Ciężko będzie, bo założyłam sobie, że wytrwam do zimy, ale założenia okazują się zbyt optymistyczne. Dziś mi się płakać chciało jak miałam wracać do domu.
Dziewczyny, ja tego drzewa nie rąbałam. Po 10m3 bym chyba żywota dokonała. Ja tylko ładnie poukładałam. I tym też się zmęczyłam. Rąbanie takich ilości do za duża dla mnie wyrypa. Ja ewentualnie mogę kilka większych szczap rozbić na małe, ale całych wielkich okrąglaków... nie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I naprawdę zabieram się za grzyby.
Minęłam się z Tagosią - etat masz wolny jak najbardziej, zapraszam.
A krowy to maja mama nauczy Cie doić - historyjka o tym była jakiś czas temu![]()
![]()
.
Cześć
Fajnie że odwiedziłaś Przytulnię .
Rozglądam się za awionetką i niedługo sprowadzę , a jaka byłaby dobra ?
Bardzo lubię rąbać pieńki ale i Ister lubi i w schronisku rąbie .
Wiem , że moje gadanie tu a i często w schronisku nie na dietkowy temat niestety - a o ile lepiej byłoby na dietkowy ! - cóż , kiedy raz w życiu 3 lata temu naprawdę motywacji dostałam a teraz jej wykrzesać nie mogę ...
Spokojna faktycznie jestem ...
Pozdrawiam![]()
![]()
![]()
![]()
pamietam pamietam
![]()
![]()
![]()
To ja juz wole nie umiec...niz TAKIE mleko pic
![]()
BLEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Gosia: sie zgadalysmy z tymi bulkami wczorajNo i patrz......a ja sie zastanawialam od czego mam takie spuchniete dlonie dzisiaj rano
![]()
![]()
![]()
![]()
Hej, człowiekiem jesteś, choć zaczynałem w to wątpić po ilości rzeczy które robisz/dokonujesz i do tego masz energie do sportu - mam nadzieję, że czas na urlop znajdziesz i sobie odpoczniesz bo moim zdaniem Ci się należyZamieszczone przez selva19
Pozdrawiam!
Mniej jest więcej? http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=49
Zapisz zgubione letnie kalorie! ćwicz i licz!!!
Inspiruj się: Klub Tytanów: spadek min. 15 kg utrzymany przez rok?
Selva ale masz szalone dni teraz, szok! i te grzyby, podziwiam za cierpliwosc, lubie jesc tak samo jak jagody, ale zeby zbierac? Never! Nienawidze lasu tak w ogole, poprostu sie go boje, pajaki i inne owady, fuuj
Mina te dni i znowu bedziesz sie dobrze czula, czasami tak bywa...
Pozdrawiam i nie spij juz na biurku, bo faktycznie pozniej czlowiek sie czuje jak przekrecony..![]()
Selva, wyobraz sobie, ze w drodze powrotnej z wedkowania, stanelismy zeby cos przekasisc. Kanapka z wedzona na grilu wieprzowina byla przepyszna, tylko ze ja nie zjadlam buly, za to Moj zjadl za siebie i za mnie. Teraz co? To, ze ja sobie siedze, wino popijam, a on drzemie i drzemie i nie moze dojsc do siebie taki jest zmeczony. Odzwyczail sie od takich kombinacji i co go napadlo, nie wiem. To jest tylko moja teoria, ze padl po tym zarciu po prostu. To tak a propos bialego pieczywa w ilosciach nieodpowiednich.
A kicia siedzi tutaj ze mna, chyba sie stesknila. Caly dzien nas nie bylo.
![]()
Zakładki