hej..jestem w końcu dzisiaj...wczoraj miałam duński więc jak wróciłam do domku to już mi się nic nie chciało...

zatem czas uzupełnić zapiski:

poniedziałkowe menu:
śniadanko:takie danko jogurt z ryżem i dżemem 175 g, banan
II śniadanko: 2 jabłka
lunch:kanapka z 2 kromek chleba z masłem, liściem kapusty pekińskiej, plastrem chudej wędliny, plastrem sera żółtego + porcja surówki z fetą
podwieczorek (większy był niż w planie zakładałam): banan, 2 nektarynki, trochę rodzynek chwyciłam z torebki
potem jeszcze jogurt
kolacja: szkl.barszczu Knorra, mała porcja na ciepło: kawałki ryby z warzywkami

dzisiejsze menu:
śniadanko: jogurt 150g, banan
II śniadanko: 2 * Wasa sezamowa,125 g serka wiejskiego, 1/2 zielonej papryki, pomidor
lunch: ryba z warzywami
podwieczorek: deser waniliowy z sosem truskawkowym, takie gotowe danko, 2 nektarynki
potem ciastko jeszcze eh he he (tak się na mnie patrzą - oj muszę je gdzieś schować to nie będą kusić)
kolacja: na razie się nie zdecydowałam - zależnie od poziomu głodu

ćwiczonka były rano wczoraj i dziś: ok.70 minut: orbitrek i bieżnia a potem jeszcze brzuszki, to już mój standardowy program

do asq25:
mój facet dostał w pracy takie ciasteczka zamrożone do upieczenia samemu w domku...choco coś tam się nazywają..przepyszne..mają w sobie kawałki czekolady i drobinki orzeszków...ogólnie postanowiłam że nie będę ich jadła(łapczywie),ale skuszam się czasem na jedno dziennie

do doris76:
łał, wow, łał - no niesamowite, aż tyle rozmiarów mniej..ja praktycznie ubieram się w 40/42, choć tutaj w Danii to i "s"-ki mam w swojej garderobie...ale to nie moja zasługa a Dunek, które są takie innowymiarowe

a tak na marginesie: znaleźliśmy mieszkanie)) i wprowadzamy się 1 listopada...już się doczekać nie mogę tej zmiany..

pozdrawiam was serdecznie..papatki